Tolerancja? Tak, pod warunkiem że dotyczy małżeństw pederastów. Jeśli natomiast na Woodstock pojawiają się członkowie Fundacji Pro – Prawo do Życia z plakatami antyaborcyjnymi, to o tolerancji mowy nie ma, pałki idą w ruch.
Dla prezydenta Kaczyńskiego drzwi były zamknięte, w odróżnieniu od Komorowskiego, który przyjechał, by osobiście robić wodę z mózgu imprezowiczom. No cóż. Ludzie na Woodstocku są od tego, by pić, palić, a w przerwach słuchać, co im do uszu sączą „autorytety" z WSI24. A Owsiak dba, by wielkiego prania mózgów nikt nie ośmielił się zakłócić.
