Chodzi o wypowiedź sprzed kilku dni temu, gdy J. Kaczyński stwierdził, iż od osoby dobrze zorientowanej w sytuacji politycznej wie, że generał Petelicki był na liście osób zagrożonych.
Jeszcze wczoraj rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura twierdził, że takiego przesłuchania nie będzie.
- Nie mamy komórki monitorującej medialne wypowiedzi – tłumaczył.
Dzisiaj sytuacja nagle się zmieniła. Dlaczego?
- Nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Prokurator prowadzący to postępowanie uznał, że należy przesłuchać Jarosława Kaczyńskiego w związku z jego wypowiedzią – mówił dzisiaj Niezależnej.pl prokurator Ślepokura.
Dzień przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego będzie znany dopiero jutro. Prokuratorzy nie będą bowiem wysyłali wezwania z wyznaczeniem konkretnej daty. Trwa ustalanie terminu dogodnego obu stronom.
- Czekamy na informację z sekretariatu pana Kaczyńskiego, kiedy będzie miał wolny dzień. Mamy ją dostać jutro. Prokurator dostosuje się - dodaje D. Ślepokura.
