Spotkanie zorganizowano w Kończycach pod Zabrzem. Do porozumienia jednak nie doszło. Jak informuje portal nto.pl, firma Kapsch nie chce wycofać się z pomysłu wpuszczania służb ratunkowych na autostradę tylko po pobraniu biletu. Lecz zdaniem mundurowych, na autostradzie obniży się przez to poziom bezpieczeństwa i utrudni działalność służbom ratunkowym. Przedstawiciele służb zapowiadają, że jeżeli przez konieczność pobrania biletu ratownicy choć raz nie dojadą na czas do miejsca zdarzenia, zawiadomią prokuraturę.
Mundurowi przypominają, że straż i policja wciąż nie otrzymały także planu ratunkowego autostrady. Obie strony – ratownicy i przedstawiciele firmy Kapsch - umówili się na jeszcze jedno spotkanie w najbliższy piątek, żeby wyjaśnić sporne tematy. Wtedy jednak opłaty na A4 już będą obowiązywać, bo jak informuje dyrekcja drogowa - nie ma możliwości przesunięcia terminu ich wprowadzenia.