Albo – albo. Nie ma trzeciego wyjścia. Taki ostry punkt odniesienia ma w gruncie rzeczy zbawienne działanie. Zamiast po niuansach odczytywać intencje polityków, otrzymujemy natychmiastową czytelną informację, kto działa dla dobra Polski.
Ostatnio smoleński papierek lakmusowy dał nam bolesną odpowiedź dotyczącą Solidarnej Polski. Zbigniew Ziobro, atakując Antoniego Macierewicza, pokazał, że przechodzi na drugą stronę.

