Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk wierzy w „Patyka”

Premier Donald Tusk powiedział, że w sprawie gen. Marka Papały woli wierzyć policji i prokuraturze niż liderom partyjnym.

Autor:

Premier Donald Tusk powiedział, że w sprawie gen. Marka Papały woli wierzyć policji i prokuraturze niż liderom partyjnym. Wersję, jakoby zwykły złodziej samochodów zabił Papałę, bo połakomił się na zwykłe daewoo espero, podważa wielu dziennikarzy i polityków.

Według prokuratury gen. Papała został zastrzelony podczas napadu rabunkowego - celem napastników było rzekomo auto generała, daewoo espero. Zdarzenie miało miejsce 25 czerwca 1998 r. Zarzut zabójstwa generała łódzka prokuratura apelacyjna postawiła teraz Igorowi M. ps. "Patyk" oraz Mariuszowi M.

Śledczy ustalili też, że osoby związane z zabójstwem były członkami grupy przestępczej o charakterze zbrojnym i są odpowiedzialne za liczne kradzieże samochodów i napady rabunkowe w latach 90.

Wcześniej media informowały, że policja w Łodzi zatrzymała Igora Ł., ps. „Patyk”, który miał być jedną z osób obciążonych zeznaniami nowego świadka koronnego ws. zabójstwa gen. Papały. Igor Ł. także miał status świadka koronnego i zeznawał wcześniej, że na miejscu zabójstwa byłego szefa polskiej policji kradł samochody.

To również Igor Ł. zeznawał, że widział na parkingu Ryszarda Boguckiego, oskarżonego o współudział w zabójstwie byłego komendanta głównego. Śledczy zdobyli jednak jakoby dowody, że właśnie „Patyk” miał strzelić do generała Papały.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, odnosząc się w dzisiejszej rozmowie z dziennikarzami w Sejmie do tych ustaleń, powiedział, że „to co w tej chwili czyta (na ten temat) uważa w najwyższym stopniu za mało prawdopodobne”.

- To, co jest w tej chwili głoszone, jest tak mało prawdopodobne, że wygląda to na próbę rozwiązania sprawy, która - gdyby była wyjaśniona do końca - to mogłaby spowodować trzęsienie ziemi - ocenił Kaczyński. Stwierdził też, że „doświadczony złodziej samochodowy nie nosi ze sobą broni”.

Przekonywał, że za samo posiadanie broni osoba taka mogłaby dostać dodatkową karę więzienia, a za jej użycie ze skutkiem śmiertelnym - dożywocie. - Nikt przy zdrowych zmysłach, a ci zawodowcy są przy zdrowych zmysłach, tego rodzaju rzeczy by nie zrobił dla kradzieży, co tu dużo mówić, jakiegoś marnego samochodu - ocenił prezes PiS.

Z kolei Donald Tusk, odnosząc się do słów prezesa PiS, powiedział: - Nie będę się wypowiadał tonem eksperta, tak jak to robi Jarosław Kaczyński. Nie wiem, ilu złodziei samochodów chodzi z bronią, a ilu bez broni, nie wiem, skąd Jarosław Kaczyński zna obyczaje złodziei samochodów i tak autorytatywnie stwierdza, że złodziej samochodów z bronią nie chodzi.

Tusk oświadczył, że on sam nie miałby odwagi „jako człowiek, który nie specjalizuje się w tych kwestiach, aby kwestionować wyniki pracy policji czy prokuratury”.

Premier powiedział, że śledztwo ws. zabójstwa Papały „sugerowane zeznaniem świadka koronnego, które szło w stronę skądinąd osób, do których nie mam jakiejś nadmiernej sympatii, utknęło już dawno w martwym punkcie i chyba nie było rozwojowe”.





Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane