Powodów wzburzenia mieszkańców Bytomia jest kilka. Nie podobają się im przede wszystkim zmiany w oświacie, które sprowadzają się do likwidacji wielu placówek. Jednak nie jest to jedyny zarzut pod adresem władz miasta. - Bytom ubożeje, jest wysokie bezrobocie, a władze wprowadzają jeszcze podatek od deszczu - tłumaczy Dawid Gruszka z Ligi Obrony Suwerenności. Opłatę wymyśliło Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Miesięcznie wynosi ona od dwóch do ośmiu złotych. Mieszkańcy płacą za deszcz, który spada na ich działki i spływa do miejscowej kanalizacji.
Dziś mieszkańcy Bytomia złożyli listy z podpisami pod wnioskiem o referendum u komisarza wyborczego. Komisarz ma miesiąc na policzenie podpisów i dwa miesiące na rozpisanie referendum. Bytom to kolejne miasto na Śląsku niezadowolone z władz. Referendum w sprawie odwołania prezydenta chcą też mieszkańcy Rudy Śląskiej. Zebrali już 9 tysięcy podpisów – informuje rmf.fm