Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, na PO oddałoby głos 30 proc. wyborców. Na drugim miejscu znalazłaby się partia Jarosława Kaczyńskiego z 25-procentowym poparciem. SLD i Ruch Palikota w sondażu zajmują 3. miejsce z 12 proc. poparciem. Na dalszych miejscach PSL i Solidarna Polska z 9-procentowym wynikiem. 7 proc. nie wiedziałoby, na kogo oddać swój głos.
Jak wynika z ostatnich sondaży, tendencja spadkowa Platformy nadal się utrzymuje.
Z prognozy opublikowanej na stronie Marcina Paladego wynika, że poparcie dla Platformy Obywatelskiej w lutym spadło aż o 4 proc. Są to najgorsze wyniki partii rządzącej od dziewięciu miesięcy - podawała w piątkowym wydaniu "Gazeta Polska Codziennie".
PO może liczyć na 31 proc. głosów, a PiS na 28 proc. Różnica między dwiema największymi partiami politycznymi w Polsce zbliżyła się do granicy błędu statystycznego – wynika z prognoz Paladego.
Zdaniem Marcina Paladego tendencja spadku poparcia dla PO może się utrzymać, zwłaszcza że część wiodących mediów coraz krytyczniej ocenia poczynania rządu Donalda Tuska. – Na jednoznaczną ocenę, że mamy do czynienia z trwałą tendencją, należy jednak poczekać około dwóch miesięcy – zastrzega ekspert.
Sondaże nie pozostawiają wątpliwości. Jedyną liczącą się siłą na prawicy było i jest Prawo i Sprawiedliwość. Poparcie dla największej partii opozycyjnej jest stabilne, wynosi 28 proc - pisała "GPC".
- Wyniki sondaży bardzo nas cieszą. Mam nadzieję, że spadające poparcie dla Platformy Obywatelskiej będzie już stałą tendencją. To, co się dzieje aktualnie w kraju, zapowiadane drastyczne reformy i pasmo protestów społecznych, obciąża tę partię, a przede wszystkim premiera Donalda Tuska. To początek końca Platformy Obywatelskiej. Tej partii nie pomaga nawet tzw. przegląd ministerstw, bowiem nie ma problemu ministrów. Problemem jest Donald Tusk. To on podejmował decyzje i to on za nie odpowiada - sondaż dla "Super Expressu" skomentował Mariusz Kamiński (PiS).