W nocy i rano nie dało się wejść na strony Sejmu, premiera, kancelarii premiera i ministerstwa kultury. W niedzielę nie działała lub działała z problemami część należących do wojska witryn internetowych, w tym strona MON. Problemy miały - strona prywatna Pawła Grasia, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Finansów oraz portal Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (ABW).
Dodajmy, że właśnie ABW zostało oddelegowane przez rząd do opanowania sytuacji.
O zorganizowaniu akcji informowała grupa internetowych hakerów Anonymous. Jednak rzecznik rządu znalazł swoje wytłumaczenie. - Trudno mówić tutaj o ataku hakerów, bo w żaden sposób żadna z zablokowanych stron, ich zawartość nie została naruszona. Nie było próby włamania się na serwery czy zmiany treści tych stron – przekonywał Graś w Radiu ZET.
- Do zainteresowania doszedł nie tyle atak hakerski, co uruchomienie programów, które po prostu dobijają się do danej strony, w związku z tym nie wszystkie serwery wytrzymały. Sytuacja jest pod kontrolą – stwierdził Graś w późniejszej rozmowie z dziennikarzami.
Graś, pytany czy Polska przyjmie regulacje ACTA, czyli międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej, odparł: - Nic w tej sprawie nie jest do końca przesądzone. Zostało zapowiedziane w zeszłym tygodniu specjalne spotkanie premiera, ministra Boniego, ministra kultury, ministra spraw zagranicznych. Dyskusje w tej sprawie będą się toczyć.
Jak zwracali wcześniej uwagę członkowie stowarzyszenia ISOC Polska, że choć porozumienie ACTA zostanie podpisane już 26 stycznia, rząd nie przeprowadził w tej sprawie konsultacji społecznych, a Rada Ministrów zdecydowała o podpisaniu paktu zaraz po wyborach „w trybie obiegowym”, a nie na posiedzeniu rady.
Spotkanie rządu
W niedzielę wieczorem szef Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAC) Michał Boni poinformował, że w poniedziałek dojdzie do spotkania ws. międzynarodowego porozumienie dotyczącego walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA. W spotkaniu poza nim samym i premierem Donaldem Tuskiem wezmą także udział szefowie MSZ i MKiDN, Radosław Sikorski oraz Bogdan Zdrojewski. Zdaniem ministra administracji i cyfryzacji potrzebny jest czas na analizę wszystkich warunków prawnych związanych z porozumieniem ACTA.
Media światowe przeciwko cenzurze
Jak informowano wcześniej, Polska ma podpisać międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA 26 stycznia w Tokio. Rząd przyjął już uchwałę o udzieleniu zgody na podpisanie ACTA i o warunkach jej wykonania. Jednak minister administracji i cyfryzacji Michał Boni w piątek poinformował, że poprosił premiera o ponowną dyskusję na ten temat. Spotkanie odbędzie się prawdopodobnie w najbliższy wtorek po posiedzeniu rady ministrów. Boni dodał, że z powodu protestów na świecie podpisanie porozumienia może się przesunąć.
ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jego nazwę można przetłumaczyć jako „porozumienie przeciw obrotowi podróbkami”, dotyczy jednak ochrony własności intelektualnej w ogóle, również w internecie. Zdaniem obrońców swobód w internecie może prowadzić to do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem.
Rada UE decyzję o podpisaniu go podjęła za polskiej prezydencji na posiedzeniu 15-16 grudnia 2011 z udziałem ministrów rolnictwa i rybołówstwa, pod przewodnictwem Marka Sawickiego. Kraje UE uzgodniły przystąpienie do porozumienia na szczeblu eksperckim; w takim przypadku jest przyjętą praktyką, że formalną decyzję podejmują bez dyskusji ministrowie na dowolnym posiedzeniu.
Protest Wikipedii
Rzecznik prasowy Stowarzyszenia Wikimedia Polska Paweł Zienowicz mówił PAP w minionym tygodniu, że największe zastrzeżenia budzi tryb negocjacji porozumienia. "Ustalenia trwały od 2007 r., ale były tajne. Nie było żadnych konsultacji społecznych. Decyzja o podpisaniu umowy została ogłoszona na 40 stronie komunikatu prasowego, dotyczącego rolnictwa i rybołówstwa. To świadczy o tym, jak politycy nas szanują" - powiedział.
Już od środowego wyłączenia anglojęzycznej Wikipedii - na znak protestu przeciwko nowym ustawom o ochronie praw autorskich w USA - polska społeczność internetowa rozważała podjęcie protestu przeciw podpisaniu przez UE porozumienia ACTA bez wcześniejszych konsultacji społecznych jego treści. Polska strona "Nie dla ACTA" miała w niedzielę rano na Facebooku ponad 160 tys. fanów, których liczba szybko rosła.