Kilkuset mieszkańców Morąga (woj. warmińsko-mazurskie) uczestniczyło w sobotę w uroczystościach pogrzebowych sierż. Marcina Szczurowskiego, jednego z pięciu polskich żołnierzy poległych w środę w Afganistanie.
Morąski kościół garnizonowy pw. bł. Michała Kozala nie pomieścił tłumów, które przybyły w Wigilię przed południem na mszę św. w intencji poległego w Afganistanie sierż. Marcina Szczurowskiego. Wielu uczestników uroczystości pogrzebowych pozostało na schodach przed świątynią.
Marcin Szczurowski miał 30 lat, pochodził z Morąga. W wojsku służył od 2003 r. - jako strzelec, celowniczy, a następnie operator załogi wozu dowodzenia. Służba w składzie X zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie była jego pierwszą misją poza granicami kraju.
Pozostawił żonę Magdalenę, córki trzyletnią Oliwię i roczną Maję.
W Pieckach na Mazurach odbył się pogrzeb sierż. Krystiana Banacha, jednego z żołnierzy poległych w środę w Afganistanie. Sierż. Banacha pożegnał jego dowódca z 20. Brygady Zmechanizowanej w Bartoszycach płk Andrzej Bandzuł. "Krystianie, Twoja niespodziewana śmierć wszystkich nas zaskoczyła i zasmuciła. Nie tak dawno Cię żegnaliśmy, nikt nie przypuszczał, że wrócisz tak wcześnie bez przełożonych i kolegów" - powiedział oficer.
Krystian Banach miał 22 lata. Był kawalerem, pochodził z wielodzietnej rodziny, miał dziewięcioro braci i sióstr.
W wojsku służył od 2008 r., był kierowcą. Służba w składzie X zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie była jego pierwszą misją poza granicami kraju.
Był jednym z pięciu polskich żołnierzy 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej, którzy zginęli w środę podczas ataku na konwój w pobliżu miejscowości Razaak. Pod ich pojazdem wybuchła mina-pułapka. To największa tragedia w historii polskich misji. Do zamachu przyznali się afgańscy talibowie.
Rodzina, przyjaciele, żołnierze, przedstawiciele władz państwowych pożegnali poległego w Afganistanie, sierż. Marka Tomalę. Żołnierz został pochowany na cmentarzu w miejscowości Borów na Lubelszczyźnie.
Marek Tomala został pośmiertnie awansowany ze stopnia starszego szeregowego na stopień sierżanta. Prezydent odznaczył go Gwiazdą Afganistanu i Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego.
W uroczystościach pogrzebowych licznie uczestniczyli mieszkańcy Borowa, znajomi i przyjaciele zmarłego. Żołnierze oddali salwę honorową.
Sierż. Tomala miał 25 lat. W wojsku służył od 2006 r. Zostawił żonę Iwonę i trzyletnią córeczkę Zuzię.
W Ostródzie odbyły się uroczystości pogrzebowe mł. chor. Piotra Ciesielskiego. Żołnierz miał 33 lata. W wojsku służył od sześciu lat. Służbę rozpoczynał w ostródzkim Ośrodku Szkolenia Kierowców. Był żołnierzem 16. Brygady Zmechanizowanej w Morągu, a następnie 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej.
Służba w składzie X zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie była jego pierwszą misją poza granicami kraju. Jako st. kapral był tam dowódcą drużyny. Pośmiertnie został awansowany do stopnia młodszego chorążego. Władze miejskie Ostródy zapowiedziały w sobotę, że jedna z nowych ulic w tym mieście otrzyma imię poległego.
Piotr Ciesielski zostawił żonę Annę i dwie córki - czteroletnią Natalkę i roczną Julkę.
W kościele pw. św. Franciszka z Asyżu w Jelnej (Podkarpackie) odbył się pogrzeb sierż. Łukasza Krawca. Uroczystość odbyła się z pełnym ceremoniałem wojskowym.
24-letni Łukasz Krawiec w wojsku służył od 2007; to była jego druga misja wojskowa poza granicami kraju, poprzednia również była w Afganistanie. Po powrocie z misji, miał już załatwione przeniesienie do jednostki wojskowej w Nisku na Podkarpaciu, gdyż chciał być bliżej rodziców. Był kawalerem, ale ze swoją dziewczyną planował wziąć ślub po powrocie z misji.
Poległy żołnierz został pośmiertnie awansowany na stopień sierżanta, w Afganistanie służył w randze starszego szeregowca. Prezydent odznaczył go także pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego oraz Gwiazdą Afganistanu.
Trumny z ciałami żołnierzy przywieziono do Polski w piątek. Wszystkie ceremonie pogrzebowe odbywają się w Wigilię w rodzinnych miastach poległych; trzy z nich w woj. warmińsko-mazurskim, pozostałe - na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie.
Dotychczas w Afganistanie straciło życie w sumie 37 Polaków; 36 z nich to żołnierze.