Chodzi o zarzuty dotyczące zakupu dwóch aut, które Karnowski rzekomo miał kupić za tanio.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Apelacyjnej Krzysztof Trynka, decyzję o umorzeniu podjęto po tym, jak śledczy pozyskali opinię biegłego z zakresu techniki samochodowej, który orzekł... że nie sposób jednoznacznie określić wartości rynkowej używanych aut.
Zdaniem biegłego – z uwagi na wiele czynników - różnica w wielkości ceny może się wahać w granicach 15 proc.
Na Jacku Karnowskim nadal ciąży m.in. zarzut - postawiony mu przez prokuraturę w marcu 2008 r. – żądania od trójmiejskiego biznesmena łapówki w postaci dwóch mieszkań. Zdaniem biznesmena, który planował przebudować strych kamienicy w Sopocie, prezydent chciał dostać lokale jako zapłatę za pomoc w uzyskaniu od swoich urzędników koniecznych pozwoleń na przebudowę. Przedsiębiorca nagrał rozmowę z prezydentem Sopotu i dostarczył śledczym kopię nagrania.