Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Czego wystraszył się premier?

Na umówione jeszcze w poniedziałek spotkanie z panem Czesławem z Katowic premier się nie stawił. Teraz przeprasza i tłumaczy się.

Autor:

Na umówione jeszcze w poniedziałek spotkanie z panem Czesławem z Katowic premier się nie stawił. Teraz przeprasza i tłumaczy się.

Donald Tusk był umówiony z panem Czesławem na obiad w katowickiej Spółdzielni Socjalnej „Rybka”. Mieszkaniec Katowic szykował się na spotkanie z premierem dwa dni i na tę okazję kupił nawet nową koszulę. W czwartek o 13.00 zgodnie z wcześniejszą umową pan Czesław czekał pod Spółdzielnią Socjalną „Rybka”, jednak premier nie przybył.

Jak wynika z informacji TVN24, premier zmienił swoje plany dowiedziawszy się o planowanej przez kibiców demonstracji i Spółdzielnię Socjalną „Rybka” odwiedził o godz. 9.00.

Donald Tusk tłumaczył, że nie udało mu się wcześniej poinformować pana Czesława o zmianie planów, ponieważ gospodarze „Rybki” nie mieli na niego „namiarów”.

Ponieważ spotkanie nie doszło do skutku, szef rządu przeprosił pana Doleckiego i ustalił z nim, że zobaczą się jeszcze w październiku. Taką informację przekazało mediom Centrum Informacyjne Rządu.

- Dzisiaj po godz. 8 premier Donald Tusk rozmawiał telefonicznie z panem Czesławem Doleckim, mieszkańcem Katowic, z którym szef rządu umówiony był na obiad w Spółdzielni Socjalnej Rybka. Premier przeprosił Pana Doleckiego za to, że nie udało im się spotkać. Rozmówcy umówili się na spotkanie w Katowicach jeszcze w październiku - czytamy w komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska