Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kielce: nagonka na Beatę Kempę

Beata Kempa, szefowa świętokrzyskiego PiS, od kilku dni jest atakowana w lokalnych mediach za to, że nie wzięła udziału w debacie przedwyborczej zorganizowanej przez regionalny dziennik "

Autor:

Beata Kempa, szefowa świętokrzyskiego PiS, od kilku dni jest atakowana w lokalnych mediach za to, że nie wzięła udziału w debacie przedwyborczej zorganizowanej przez regionalny dziennik "Echo Dnia". Zapytaliśmy posłankę, jak skomentuje tę nagonkę.

Beata Kempa
Zupełnie tego nie rozumiem. Po pierwsze: w debacie wzięła udział w moim zastępstwie świetnie przygotowana poseł Maria Zuba. A więc atak na mnie jest także atakiem na kompetencje pani poseł Zuby, doświadczonej parlamentarzystki i członka sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Po drugie: w Kielcach był tamtego dnia prezes PiS Jarosław Kaczyński, który miał tu i konferencję prasową, i spotkanie z lokalnymi kandydatami. Trudno, żebym jako szefowa świętokrzyskich struktur Prawa i Sprawiedliwości nie towarzyszyła liderowi partii. Ponadto konferencja się opóźniła, bo Jarosław Kaczyński utknął w korku - mamy przecież Polskę w budowie - zatem nie miałam żadnych szans, aby zdążyć na zorganizowaną przez "Echo Dnia" debatę.
Chciałabym się także odnieść do słów Sławomira Kopycińskiego z SLD, który powiedział podczas debaty: "Szkoda, że nie ma pani Beaty, bo jak chyba większość z nas chciałem jej zadać pytanie, dlaczego kandyduje z Kielc, a nie z Wrocławia". Im więcej takich wypowiedzi polityków z ziemi świętokrzyskiej, tym bardziej Polacy będą myśleli, że ludzie z tego regionu są niegościnni. A przecież nie jest to prawda: mieszkańcy województwa świętokrzyskiego są bardzo gościnni, tylko niektórzy politycy starają się - jak widać - ten pozytywny wizerunek zepsuć. 

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska