Kaczyński odniósł się w ten sposób do propozycji pomocy dla Białorusi, które – według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP - premier Donald Tusk przedstawił w czwartek przywódcom europejskim podczas kolacji, która rozpoczęła szczyt Partnerstwa Wschodniego.
Z informacji uzyskanych przez PAP wynika, że wśród warunków, które według Polski powinny zostać postawione Mińskowi w zmian za pomoc UE, nie ma odejścia obecnego prezydenta Aleksandra Łukaszenki; konieczne byłoby natomiast przeprowadzenie demokratycznych wyborów parlamentarnych zgodnych ze standardami OBWE, przeprowadzenie rozmów z opozycją, a także pełna amnestia i rehabilitacja więźniów politycznych.
Według Jarosława Kaczyńskiego takie działania wobec Łukaszenki nie mają sensu.
- Próby przekupywania go skończą się tak jak to zwykle z dyktatorami: weźmie pieniądze, zrobi jakieś tam pozorne ruchy, kogoś wypuści, żeby za pół roku go z powrotem zamknąć, może nawet jakieś wybory przeprowadzi, tylko że to będzie fikcja - powiedział prezes PiS.
