Tomasz Turowski pełnił funkcję ambasadora tytularnego w Moskwie, był głównym organizatorem wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu i był obecny na płycie lotniska smoleńskiego w dniu katastrofy 10 kwietnia 2010 roku. Z relacji pracowników Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wynika, że to właśnie Turowski był jedną z najważniejszych osób na płycie lotniska, która odgrywała pierwszoplanową rolę do czasu przybycia Donalda Tuska oraz Jarosława Kaczyńskiego.
W grudniu ubiegłego roku pion lustracyjny IPN skierował wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec Tomasz Turowskiego, w związku z podejrzeniami o kłamstwo lustracyjne.
Media dotarły do informacji, z których wynika, że Tomasz Turowski przez wiele lat był agentem wywiadu PRL działającym w Watykanie (m.in. w czasie zamachu na Jana Pawła II).
Dalsza kariera Tomasza Turowskiego także jest niezwykle barwna. W 1996 roku zostaje on skierowany do ambasady w Moskwie, a latem 2005 roku wraca do kraju z placówki na Kubie, aby objąć w MSZ stanowisko radcy-ministra w dyspozycji Biura Kadr i Szkolenia oraz radcy-ministra w Departamencie Strategii i Planowania Polityki Zagranicznej.
Najprawdopodobniej w związku z obowiązkiem lustracyjnym Turowski zrezygnował z pracy w MSZ, jednak nieoczekiwanie 14 lutego 2010 roku wraca do ministerstwa kierowanego przez Radosława Sikorskiego. To właśnie Tomasz Turowski odpowiedzialny był za organizację i przygotowanie wizyt premiera i prezydenta z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.