Śledztwo w sprawie trwa od ubiegłego roku. W jego toku ustalono, że Janina D., posługując się danymi m.in. swoich pracowników, zaciągała na nich pożyczki na łączną kwotę około 800 tys. złotych "Janina D. żadnych z tych pożyczek nie spłaciła" - powiedziała Agnieszka Adamczyk, szefowa Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie.
"W tej sprawie pokrzywdzonych zostało kilkanaście osób fizycznych i kilkanaście firm pożyczkowych" – dodała Adamczyk. Kobiecie postawiono ponad 100 zarzutów dotyczących m.in fałszowania dokumentów i przedstawianie ich jako autentycznych. Prokurator dodała, że Janina D. złożyła wyjaśnienia i przyznała się „do praktycznie wszystkich zarzucanych jej czynów”.
Zaznaczyła, że w sprawie podejrzana jest jeszcze jedna osoba - pracownik jednej z firm telekomunikacyjnych. "Rolę przewodnią wiodła Janina D. Natomiast mamy jeszcze drugiego podejrzanego w tej sprawie. To Michał S., pracownik jednej z firm telekomunikacyjnych, któremu zarzucono pomocnictwo w oszustwie" – powiedziała.
"Michał S. udzielił D. pomocy przy popełnianiu przestępstw oszustwa w ten sposób, że pośredniczył w zakładaniu sześciu rachunków bankowych na dane sześciu osób, czym ułatwił D. doprowadzenie kilku firm pożyczkowych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 71 tys. złotych"
– wyjaśniała. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Śledztwo w sprawie cały czas trwa. Wobec obojga podejrzanych zastosowano poręczenie majątkowe i dozór policji.