Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zakończył sprawę skargi na Polskę trojga asesorów sądowych. Wyrok zapadł po 12 latach od zgłoszenia do Trybunału w Strasburgu i 18 latach od zaistnienia sprawy. W 2008 roku ówczesny prezydent śp. Lech Kaczyński nie nominował trojga sędziów na stanowiska po konkursach w KRS.
ETPCz orzekło w wydanym orzeczeniu, że doszło do naruszenia artykułu 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka gwarantujący prawo do rzetelnego postępowania sądowego poprzez dostęp do sądu.
Wielu prawników komentujących orzeczenie wskazuje, że mimo iż dotyczy dawnej sprawy może się stać argumentem w bieżącej polityce służącym do podważania prerogatyw prezydenta. I najwidoczniej tak wyrok ma zamiar wykorzystać minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
"Ta sprawa jest bardzo stara. Rozpoczęła się w 2008 roku, jeszcze w czasach, gdy był inny prezydent, ale dzisiejszy wyrok to przestroga dla wszystkich prezydentów. Prezydent musi wiedzieć, że ma stosować prawo. Jeżeli komuś odmawia dostępu do urzędu, musi to precyzyjnie uzasadnić"
– powiedział na opublikowanym w sieci materiale.
I dodał: "Panie Prezydencie, mam nadzieję, że Pański Personel dokładnie przeczyta ten wyrok. Łamanie prawa nie będzie tolerowane".
Jego wpis skomentował mec. Bartosz Lewandowski. - Pan Minister nie dostrzega, że połowa państw Rady Europy buntuje się wobec orzecznictwa ETPCz pochodzącego z nominacji politycznej, a Wielka Brytania to nawet już chce wypowiedzieć Konwencję? - napisał na portalu X.
"To w ogóle nie wygląda jak ustawka, jak sprawa leżała w szafie w ETPCz od kilkunastu lat i nagle teraz ktoś ją wygrzebał, aby podważać prerogatywę Prezydenta Karola Nawrockiego"
– podkreślił.
Polska Konstytucja z 1997 roku łamie prawa człowieka i Konwencję rzymską z 1950 roku 😀
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) May 21, 2026
Paradne.
Pan Minister nie dostrzega, że połowa państw Rady Europy buntuje się wobec orzecznictwa ETPCz pochodzącego z nominacji politycznej, a Wielka Brytania to nawet już chce wypowiedzieć…