Wystąpienie w Bogatyni miał także Zbigniew Girzyński – koalicjant Zjednoczonej Prawicy z koła Polskie Sprawy.
Zwracał się do zgromadzonych z podziękowaniami: „to państwo byliście nauczycielami, którzy naszych rywali z Platformy Obywatelskiej nauczyliście, jakie są nasze barwy narodowe. Oni przypomnieli sobie po latach. Zniknęły unijne, LGBT-owskie i inne flagi".
Z politykiem porozmawialiśmy po wiecu. Odnosząc się do Turowa wskazał, że „to symboliczne miejsce”. - Pozytywnie też zaskoczyła wysoka frekwencja, biorąc pod uwagę, jak daleki to jest fragment Polski, jak trudno jest tutaj dojechać. Panowała podniosła atmosfera. Czuć było nadzieję na wygraną. Polska jest tego warta – przekonywał.
Dopytywany, czy wspólny wiec oznacza zgodę co do kształtu list w ramach Zjednoczonej Prawicy, przyznał:
„myślę, że tak. Wszystko jest ustalone. Jestem przekonany, że tylko jednolita, zjednoczona wokół konkretnej idei drużyna jest szansą na to, abyśmy wygrali”.
- Nieporozumienia zawsze będą. Nieraz zdarzają się także spory. Koniec końców jest jedność, a to najważniejsze – usłyszeliśmy.