Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
28.01.2019 19:42

Wybory na Ukrainie a sprawa Polska

Na Ukrainie z dnia na dzień rozkręca się kampania przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na marzec. Największe poparcie sondażowe mają na razie była premier Julia Tymoszenko, tuż za nią urzędujący prezydent Petro Proszenko i... komik, aktor i producent Wołodymir Zełenski [który dziś jednak zrezygnował ze startu – przyp. red.].

Sam wciela się w rolę prezydenta Ukrainy w okrutnie prześmiewczym serialu „Sługa narodu”. Nie jest bez szans. Ukraińcy są zmęczeni swoją klasą polityczną i przekonani, że chodzi ona na pasku oligarchów. Ale nie na tyle, by głosować znowu na kogoś z jawnie prorosyjskiego obozu. Najbardziej rozczarowani oddadzą więc głos na Zełenskiego. Ale ostatecznie prawdopodobnie wygra ktoś z dwójki Poroszenko–Tymoszenko. Julia Tymoszenko jest oskarżana o zbytnią miękkość wobec Rosji mimo wojowniczej retoryki. Dla Polski zaś twardy antyrosyjski kurs prezydenta Poroszenki jest korzystny, bo Ukraina za jego prezydentury naprawdę oddala się od Rosji. Z drugiej strony obóz Tymoszenko jest mniej skłonny brać pod uwagę głos nacjonalistów, więc z pewnością łatwiej byłoby Polsce z jej administracją prowadzić dialog w kwestiach historycznych.


 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane