O zaproszeniu dla głowy państwa portal Niezalezna.pl poinformował w poniedziałek. Chodzi o gremium, które ma działać na rzecz pokoju w Strefie Gazy. Złożenie przez amerykańską administrację oferty dla Nawrockiego potwierdził Marcin Przydacz.
"Pan Prezydent Donald Trump [...] wystosował to zaproszenie do wielu liderów światowej polityki. Wielu z tych polityków już potwierdza swoją swoją obecność [...] Będzie to przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską już w najbliższym czasie. Co do finalnych decyzji, proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta Rzeczypospolitej, a następnie będziemy o tym komunikować publicznie"
– powiedział.
Jak stwierdził, "należy to traktować jako wydarzenie dosyć ważne na mapie polityczno-międzynarodowej". - To jest realizacja jednego z tych 28 punktów planu pokojowego, jak i wokół sytuacji w Gazie został podpisany parę tygodni temu. Już wtedy zapowiadane było, że powstanie taka rada. Ten temat stanął także i na obradach ONZ - wskazał.
"Z całą pewnością chęć zaangażowania Polski do dyskusji o sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie należy traktować jako uznanie roli Polski na arenie międzynarodowej"
– powiedział.
Jak dodał, "do takiej rady zapraszane są także i osoby, z którymi w żaden sposób po drodze polskiemu prezydentowi nie jest, z całą pewnością takim politykiem jest Władimir Putin".
"Mamy tutaj skrajnie różne oceny i opinie sytuacji międzynarodowej. Natomiast w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w 100 proc. zgadzamy"
– oznajmił.
Przypomniał, że nie tak dawno Polska otrzymała zaproszenie do grupy G20, w której także funkcjonuje Federacja Rosyjska.