Barbara Skrzypek - wieloletnia współpracownica prezesa PiS - zmarła 15 marca. Nastąpiło to trzy dni po tym, jak przez około pięć godzin była przesłuchiwana w prokuraturze. Czynności prowadziła z nią prok. Ewa Wrzosek wspierała ją w tym dwójka adwokatów oskarżyciela posiłkowego. Pełnomocnikowi przesłuchiwanej odmówiono uczestnictwa. Wielu komentujących wskazywało, że Skrzypek śmierć mogła mieć związek ze stresem, jaki towarzyszył jej podczas przesłuchania.
Wszczęte zostało śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Skrzypek. W grudniu ub.r. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała o jego umorzeniu. Jak stwierdziła prokuratura, nie doszło do działań osób trzecich, zgon nastąpił w wyniku zawału, a stres związany z przesłuchaniem nie miał wpływu na jej śmierć. Zażalenie na to postanowienie złożył pełnomocnik pokrzywdzonych – osób najbliższych dla zmarłej Barbary Skrzypek.
Według komunikatu przekazanego w piątek przez rzecznik praskiej prokuratury prok. Karoliny Staros, w zażaleniu skarżący ocenił, że doszło do błędów w zakresie ustaleń co do przebiegu i ocen przesłuchania Skrzypek przez prok. Wrzosek. Jak czytamy, w zażaleniu zakwestionowano opinię biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz kardiologii, a także wskazano, że - w ocenie skarżących - doszło do naruszenia szeregu przepisów postępowania, które skutkowały wydaniem błędnego postanowienia o umorzeniu śledztwa.
Prawomocna decyzja
Na poniedziałkowym posiedzeniu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa postanowił nie uwzględnić zażalenia i utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie jej śmierci. Postanowienie o umorzeniu śledztwa w tej sprawie jest prawomocne.
Prok. Staros poinformowała, że sąd ocenił zażalenie jako niezasadne w całości. Uzasadniając decyzję, sąd podkreślił, że „prokurator w prowadzonym śledztwie wyczerpał w całości inicjatywę dowodową, zgromadzony materiał dowodowy jest zupełny i kompletny, a tym samym wystarczający do poczynienia istotnych dla sprawy ustaleń faktycznych i wydania merytorycznej decyzji procesowej”.
Sąd dodał ponadto, że „prokurator w toku śledztwa nie uchybił żadnym przepisom procedury karnej”. „Sąd wskazał, że wbrew wnioskowi skarżącego nie było podstaw do zasięgnięcia opinii innego zespołu biegłych i podkreślił, że prokurator zapewnił czynny udział w śledztwie reprezentantom procesowym pokrzywdzonych, dopuszczając dowód z uzupełniającej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej i kardiologii, umożliwiając pełnomocnikowi pokrzywdzonych zadawanie biegłym pytań” - czytamy w komunikacie prok. Staros.
W ocenie sądu, prokurator trafnie uznał, że w sprawie nie zostały spełnione znamiona nieumyślnego spowodowania śmierci, a „osoby przeprowadzające i uczestniczące w przesłuchaniu pokrzywdzonej Barbary Skrzypek nie dopuściły się naruszenia reguł ostrożności postępowania z dobrem prawnym w postaci zdrowia i życia Barbary Skrzypek”.
Sąd stwierdził także, że „prokurator przyjął właściwą kwalifikację prawną zaistniałego zdarzenia, w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym”, a zarzuty pełnomocnika pokrzywdzonych „okazały się niezasadne”.