Były zapewnienia Tomasza Siemoniaka sprzed kilku dni, że "okres gdy służby specjalne angażowały się w politykę skończył się w grudniu 2023", a także oświadczenie szefa ABW płk Rafała Syrysko o tym, że "zarzuty o wykorzystywaniu w kampanii prezydenckiej jakichkolwiek materiałów z postępowań prowadzonych w ABW" są nieprawdziwe.
Rafał Trzaskowski przekreślił wszelkie domysły. W trakcie rozmowy z Bogdanem Rymanowskim w Radiu Zet wprost powiedział, o tym, że informacje na temat mieszkań pochodzą z "ankiety".
Fragment nagrania wychwycili internauci, co wzbudziło dyskusję na platformie X.
Rafał Trzaskowski niechcący wygadał się skąd ma wiedzę o mieszkaniu Karola Nawrockiego? Posłuchajcie fragmentu rozmowy u @BogRymanowski: "to za PiS-u, przypominam, Nawrocki był prześwietlany i wypełniał tę ankietę ".
— Jan Pawlicki 🇵🇱 (@Jan_Pawlicki) May 7, 2025
Być może to tylko przejęzyczenie i chodziło o oświadczenie… pic.twitter.com/hsf4agWui7
Trzaskowski się wygadał
Kandydat KO doprecyzował, że "za czasu PiS-u Nawrocki był prześwietlany i wypełniał tę ankietę". Wcześniej mówił o "PiS-owskich służbach". Rozwiewa to wątpliwości, że chodziło o oświadczenie majątkowe. Jedyna "ankieta" weryfikowana przez służby specjalne, którą wypełniał Karol Nawrocki to była ankieta poświadczenia bezpieczeństwa składana do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Świadomie lub nie, Trzaskowski potwierdził informacje o tym, że "haki" na obywatelskiego kandydata dziennikarzom pochodziły z dokumentów gromadzonych przez służby specjalne.
Sztab Nawrockiego mówi wprost o "operacji Karol", która była przygotowywana od kilku miesięcy, co jakiś czas temu ujawnił prof. Sławomir Cenckiewicz.
Sam kandydat przyznał, że sprawa kawalerki była przed laty weryfikowana operacyjnie przez służby, o czym informował go zamieszkującą ją pan Jerzy.