W drugiej części programu red. Katarzyny Gójskiej „W punkt” dyskusję rozpoczęto od polityki migracyjnej Unii Europejskiej.
Przedstawiciel rządzącej partii Polska 2050 Jan Strzeżek rozmywał temat, wskazując na preferencyjną pozycję Polski w kontekście przyjętych z Ukrainy uchodźców.
W kontrze do rozmówcy Dominik Tarczyński postawił na sprawdzoną taktykę. Do studia przyszedł z plikiem wydruków.
- Jak głosowali wnioski na temat praworządności ludzi z PSL-u? Zaznaczyłem głosowania. Pierwsze głosowanie – za. Naruszenie prawa Unii Europejskiej – Jarubas za. Sytuacja w zakresie praworządności Unii Europejskiej - Jarubas za
- wymieniał, układając kolejne kartki przed nosem polityka Polski 2050.
- Pan może kanał na YouTube założy, bo to taka dłuższa formuła, niekoniecznie telewizyjna, gdzie ma się ograniczy czas - przyznał zmieszany Strzeżek.
- Kryzys praworządności w Polsce w związku z tym, że nielegalni migranci nie są wpuszczani do Polski - Jarubas za - Tarczyński nawet się nie zająknął.
Przyznał, że „nie lubi rozmawiać z ludźmi, którzy bredzą, którzy opowiadają, co im się wydaje, a kiedy przechodzimy do dokumentów, to zaczynają żartować, nerwowy uśmiech się pojawia”.
- To, że pan powie, że jesteście przeciw, nie ma nic wspólnego z głosowaniami – zakończył.