Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował we wtorek, że premier Donald Tusk weźmie udział w planowanych na środę rozmowach prezydenta USA Donalda Trumpa z liderami europejskich państw. Szybko okazało się jednak, że nic z tego, a Polskę reprezentował na rozmowach prezydent RP Karol Nawrocki. Taka była wola administracji Donalda Trumpa.
- Wiedzieliśmy dzień przed łączeniem z panem prezydentem Trumpem, że będzie ta konferencja - wskazał dziś szef gabinetu prezydenta RP w rozmowie z TV Republika.
Słuchając rzecznika rządu, przecierałem oczy ze zdumienia. Nie wiem, dlaczego taką komunikację podjęli. My postanowiliśmy, że będziemy robić swoje, że nie będziemy tego komunikować. Nie było takiej potrzeby. Zakomunikowaliśmy to, gdy pan prezydent był na łączeniu
– powiedział Paweł Szefernaker.
Jak wyglądała rozmowa prezydenta Trumpa z europejskimi przywódcami, w tym z Karolem Nawrockim?
W trakcie tej rozmowy zabrał głos, wyraził polskie stanowisko w tej sprawie. Został gorąco przyjęty przez prezydenta Trumpa w trakcie tej rozmowy. Powiedział, że 15 sierpnia przeżywamy ważne święto dla nas, rocznicę bitwy, gdzie ta bolszewicka droga do Europy została nad Wisłą powstrzymana. 15 sierpnia także symbolicznie jutro spotkanie prezydenta Trumpa z Putinem. Życzył pan prezydent Nawrocki, żeby również powstrzymał to, co się dzieje na Ukrainie również 15 sierpnia
– powiedział szef gabinetu prezydenta.
Spotkanie Nawrocki - Tusk. "Premier nie jest w łatwej sytuacji"
Paweł Szefernaker zdradził też kulisy spotkania Nawrocki-Tusk. Jak dodał, prośba o spotkanie trafiła do Kancelarii Prezydenta RP wczoraj późnym popołudniem.
"Mam wrażenie, że premier Tusk i jego zaplecze wyciągnęli wnioski i poprosili o spotkanie z prezydentem. Myślę, że o tyle została ta lekcja odrobiona, że tutaj pan prezydent Nawrocki jest prezydentem z bardzo mocnym mandatem, wybrano go przy rekordowej frekwencji wyborczej w Polsce, jeżeli chodzi o drugą turę i który będzie bardzo aktywnie sprawował swoją prezydenturę" - mówił Szefernaker w TV Republika.
Zaznaczył przy tym, że "premier nie jest w łatwej sytuacji, ze względu na ciąg różnych wydarzeń i błędów". - Spotkanie dotyczyło spraw międzynarodowych, bezpieczeństwa. Pan prezydent przedstawił zasady, na których powinna być oparta współpraca - podsumował szef gabinetu prezydenta.