W czwartek na trasie S3 między Sulechowem a Zieloną Górą kierowana przez Marcina Jabłońskiego służbowa skoda suberb zderzyła się z bmw, a następnie z barierami energochłonnymi. Nikt nie odniósł obrażeń.
Skandal z udziałem marszałka z partii Donalda Tuska
Do internetu trafiło nagranie zarejestrowane przez wideorejestrator w bmw. Widać na nim, jak skoda podjeżdża blisko poprzedzającego ją auta, a następnie wyprzedza je prawym pasem. Potem z ujęcia z przodu widać, jak skoda przy powrocie na lewy pas ma kontakt z wyprzedzanym autem, po czym ociera się o bariery po lewej stronie jezdni, wzbijając w powietrze tumany kurzu.
W związku z tym wydarzeniem policjanci zdecydowali o zatrzymaniu prawa jazdy Jabłońskiemu. Obsługujące kolizję funkcjonariuszki odstąpiły także od nałożenia mandatu i zdecydowały o skierowaniu wniosku o ukaranie do sądu.
Podinsp. Małgorzata Stanisławska z KMP poinformowała dziś, że gromadzony jest materiał dowodowy do wniosku do sądu ws. wykroczenia drogowego. Policjanci zabezpieczyli film z wideorejestratora zamontowanego w BMW oraz z pojazdu świadka jadącego za autami biorącymi udział w kolizji. Mają także materiał z kamer nasobnych funkcjonariuszek będących na miejscu kolizji.
Zawieszony w partii
Szef lubuskiej PO Waldemar Sługocki podał, że Marcin Jabłoński został zawieszony w prawach członka Platformy Obywatelskiej do czasu wyjaśnienia sprawy i zostało to zarejestrowane w partyjnym systemie ewidencji.
Stosowne organy państwa wyjaśniają przebieg tego zdarzenia i czekamy na efekty ich pracy. Mogę powiedzieć, że z punktu widzenia zachowania w ruchu drogowym to było nieodpowiedzialne i nieakceptowalne zachowanie marszałka
– powiedział poseł Sługocki.