Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Strażnicy więzienni stracili cierpliwość. „Solidarność" prosi RPO o interwencję

Funkcjonariusze Służby Więziennej pełniący służbę w oddziałach mieszkalnych zakładów karnych są podczas dyżuru praktycznie odcięci od kontaktu z rodziną. Nie mogą zadzwonić z telefonu służbowego, a prywatnych komórek mieć przy sobie nie wolno. NSZZ „Solidarność" Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej Okręgu Łódzkiego zwróciła się do Rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka z wnioskiem o interwencję.

W wielu jednostkach penitencjarnych funkcjonariusze ochrony pełniący służbę w oddziałach mieszkalnych nie mają możliwości wykonania bezpośredniego połączenia zewnętrznego z aparatu stacjonarnego znajdującego się w miejscu służby. Jednocześnie obowiązuje ich zakaz posiadania prywatnych telefonów komórkowych. W praktyce oznacza to, że przez całą 12-godzinną zmianę są faktycznie odizolowani od świata zewnętrznego.

Związek zawodowy wskazuje na absurd tej sytuacji: funkcjonariusze administracji, wychowawcy i psycholodzy pracujący w tych samych jednostkach mają dostęp do telefonów umożliwiających połączenia zewnętrzne. Tymczasem strażnicy – czyli osoby bezpośrednio odpowiedzialne za bezpieczeństwo – są tego prawa pozbawieni. Co więcej, jak podkreśla „Solidarność" SW, osoby pozbawione wolności mają w niektórych przypadkach szerszy dostęp do łączności telefonicznej niż pilnujący ich funkcjonariusze.

Choroba dziecka, wypadek - i brak możliwości reakcji

Związek zwraca uwagę, że ograniczenia mają nie tylko charakter formalny, ale przede wszystkim praktyczny. Uniemożliwiają funkcjonariuszom reakcję w sytuacjach nagłych dotyczących życia rodzinnego - takich jak nagła choroba dziecka, wypadek czy pilna interwencja medyczna. To, jak ocenia „Solidarność", prowadzi do stanu permanentnej niepewności i narusza konstytucyjnie chronione prawo do życia rodzinnego.

Proponowane przez niektóre dyrekcje rozwiązania - takie jak konieczność każdorazowego uzyskania zgody przełożonego lub skorzystanie z telefonu w śluzie bramy głównej - są zdaniem związku iluzoryczne i w warunkach dynamicznej służby w oddziale mieszkalnym zupełnie niepraktyczne.

Związek przyznaje, że dyrektor jednostki penitencjarnej ma ustawowe uprawnienia do wprowadzania rozwiązań organizacyjnych, a funkcjonariusze jako formacja uzbrojona podlegają szczególnej dyscyplinie. Nie oznacza to jednak, że ograniczenia mogą być wprowadzane w sposób blankietowy, bez powiązania z rzeczywistym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i bez uwzględnienia specyfiki poszczególnych stanowisk.

Co proponuje związek?

Solidarność" SW nie domaga się nieograniczonego dostępu do telefonów. Wskazuje, że możliwe jest wprowadzenie rozwiązań godzących bezpieczeństwo jednostki z podstawowymi prawami funkcjonariuszy - na przykład poprzez kontrolowane połączenia, wykaz numerów dopuszczonych do kontaktu czy rejestr połączeń.

W piśmie do RPO związek wniósł o zbadanie zasadności utrzymywania bezwzględnych blokad połączeń zewnętrznych na oddziałach mieszkalnych, podjęcie działań zmierzających do ujednolicenia zasad korzystania z telefonów stacjonarnych w całym kraju oraz ocenę, czy obecne restrykcje nie naruszają zasady równego traktowania pracowników.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej