Dziennikarz Leszek Kraskowski, który zajmował się sprawą spółki Polnord i badał działalność obecnego posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha, został aresztowany na 3 miesiące - do 4 września 2026 r.
Prokuratura zarzuciła mu posiadanie broni gazowej i 54 sztuk amunicji bez stosownego zezwolenia, a nadto kierowanie za pośrednictwem poczty elektronicznej gróźb pozbawienia życia wobec komendanta powiatowego w Piasecznie
– poinformował portal Niezależna.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba.
Sprawa budzi sporo emocji - także za sprawą zastosowanych środków zapobiegawczych.
Prawnicy: Sprawa budzi zaniepokojenie
- Nieprawdopodobne jest aby za tej treści zarzuty sąd orzekł bezwzględną karę pozbawienia wolności - stwierdzili prawnicy z Veritas et Ius.
Tymczasem, Kodeks postępowania karnego wskazuje wprost, że "tymczasowego aresztowania nie stosuje się, gdy na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą albo że okres tymczasowego aresztowania przekroczy przewidywany wymiar kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia".
Już choćby z tych powodów sprawa ta budzi zaniepokojenie
– piszą prawnicy.
Panie redaktorze @JakubPilarek , oczywiście nie znamy akt sprawy , ale …. jeżeli @LKraskowski emu udowodnią winę , czego dzisiaj nie wiemy , to nieprawdopodobne jest aby za tej treści zarzuty sąd orzekł bezwzględną karę pozbawienia wolności ‼️‼️‼️ Proszę zwrócić uwagę na… https://t.co/YKOobth4XP
— Veritas et Ius (@et_ius7842) June 9, 2026