Niespełna 30-letni Dawid Kacprzyk, bohater afery w Warszawskim Szpitalu Południowym, nadzorowanym przez Rafała Trzaskowskiego, prezydenta stolicy, w ubiegłym roku zarobił 1,6 mln zł. Ten młody lekarz, koordynator SOR placówki, jednocześnie radny i działacz stołecznej Koalicji Obywatelskiej, otrzymał je za przepracowanie blisko 4 tys. godzin, czyli 11 godzin dziennie.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Młody lekarz zapoczątkował aferę, która od tygodni doskwiera rządzącym. O wyciągniętych konsekwencjach za sytuację w Warszawskim Szpitalu Południowym mówił dziś w „Pierwszej Rozmowie Dnia” w Telewizji Republika Jan Śpiewak, miejski aktywista, współtwórca Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.
- Rafał Trzaskowski nigdy nie poda się do dymisji. Rafał Trzaskowski jest dla mnie postacią tragiczną. Jego władza w Warszawie jest nieograniczona, mógłby robić co chce. Rok do roku kończy budżet z nadwyżką, on dławi się od hajsu. Jednocześnie nie korzysta z tej władzy, scedował ją na Marcina Kierwińskiego. To dziś nadprezydent. Trzaskowski to król Midas na odwrót – wszystkiego, czego się dotknie, zamienia się w błoto - rozpoczął Śpiewak.
Ocenił, że obie zdymisjonowane panie wiceprezydent to technokratki od wykonywania roboty. - Nie miały żadnego zaplecza politycznego. Rzucono na pożarcie te dwie panie. Oczywiste jest, że to nie one odpowiadały za sytuację w Warszawskim Szpitalu Południowym - ocenił.
- Myślę, że decyzje o odwołaniach za aferę podejmował Kierwiński. W Warszawie nic nie dzieje się bez decyzji Kierwińskiego. To, że wciąż jest sekretarzem partii, jest niesamowite - mówił.
Stracą nie tylko w Warszawie
Odnosząc się szerzej do afery ocenił, że „Koalicja Obywatelska zapłaci rachunek za tę aferę przy wyborach”.
- Ten rząd popełnił grzech zaniechania w ochronie zdrowia. Widzimy, że ten system upada. Teraz każda afera będzie szła na konto Donalda Tuska. Oni sami obiecywali przecież odpartyjnienie spółek
- mówił Śpiewak.
Jak wskazał, „mamy dziś moment analogiczny do końcówki drugiej kadencji Prawa i Sprawiedliwości”. - Ludzie są już zmęczeni władzą i bardzo tłustymi kotami Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dramat w ochronie zdrowia, upartyjnienie i niedziałające służby - wymieniał.
- To wszystko zaczyna się rozpadać Tuskowi w rękach, a każda kolejna afera też pójdzie na jego konto - podsumował Śpiewak.