Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Śledztwo ws. zabójstwa 16-letniej Mai dobiega końca. Podejrzany wciąż milczy

Prokuratura Okręgowa w Płocku przedstawiła 18-letniemu Bartoszowi G., podejrzanemu o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy, uszczegółowiony zarzut dotyczący opisu obrażeń ofiary. Śledztwo w tej głośnej sprawie dobiega już końca.

Jak poinformował w piątek zastępca prokuratora okręgowego w Płocku Marcin Bagiński, Bartoszowi G. przedstawiono zarzut w ostatecznym kształcie. Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego, w obecności trojga obrońców, mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień.

 

Prokurator wyjaśnił, że uszczegółowienie opisu czynu wynikało z ostatecznych opinii dotyczących obrażeń stwierdzonych u ofiary. Zastrzegł jednocześnie, że ze względu na charakter tych obrażeń oraz dobro wciąż trwającego postępowania, nie może ujawnić dalszych szczegółów.

Śledztwo na końcowym etapie

Zastępca prokuratora okręgowego przyznał, że obecnie Bartosz G. wraz z obrońcami przystąpił do zaznajamiania się z aktami śledztwa. "Oznacza to, że postępowanie przygotowawcze prowadzone przeciwko niemu znajduje się już na absolutnie końcowym etapie. Zgromadzony został pełny materiał dowodowy" - podkreślił prokurator Bagiński.

Zapoznawanie się z aktami postępowania potrwa kilka najbliższych dni. Po formalnym zaznajomieniu, przeprowadzonym przez prokuratora, podejrzanemu i jego obrońcom przysługiwać będzie trzydniowy termin na ewentualne złożenie wniosków o uzupełnienie śledztwa. Takie wnioski, gdyby zostały złożone, będą oceniane zgodnie z Kodeksem postępowania karnego.

Podejrzany uznany za poczytalnego

Bartosz G. nadal przebywa w areszcie, o którego przedłużenie na kolejne trzy miesiące wnioskowała w czerwcu tego roku prokuratura. Do sprawy wpłynęła wówczas opinia biegłych, którzy na podstawie przeprowadzonej obserwacji psychiatrycznej uznali, że podejrzany był poczytalny w chwili popełnienia przestępstwa - a więc mógł rozpoznać znaczenie swojego czynu i pokierować swoim postępowaniem. Biegli ocenili też, że stan zdrowia psychicznego mężczyzny pozwala mu na samodzielny i rozsądny udział w toczącym się postępowaniu.

Bartosz G. 23 grudnia 2025 roku został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, zatrzymano go na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania podczas szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku nie przyznał się wówczas do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Przebieg tragedii sprzed ponad roku

Według ustaleń śledztwa, wówczas 17-letni Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 roku, a tego samego wieczoru doszło do zabójstwa. Zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło następnego dnia, a 29 kwietnia rodzina poinformowała, że prawdopodobnie została pozbawiona wolności. Policja podawała, że dziewczyna ostatni raz była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi.

Ciało Mai K. odnaleziono 1 maja 2025 roku w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy. Już 2 maja 2025 roku prokuratura przedstawiła Bartoszowi G. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Za ten czyn grozi mu od 15 do 30 lat więzienia - zgodnie z przepisami, ze względu na jego wiek w chwili popełnienia przestępstwa, wobec niego nie może zostać orzeczona kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Batalia o ekstradycję

Bartosz G., zatrzymany w Grecji po odkryciu zwłok Mai K., 5 maja 2025 roku nie zgodził się na wydanie do Polski, powołując się przy tym na groźby kierowane wobec niego i jego rodziny. Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia trafił do specjalnego ośrodka dla nieletnich w Grecji.

Pod koniec maja 2025 roku, w trakcie pobytu w ośrodku, doszło u niego do próby samobójczej, po której został przewieziony do szpitala. Gdy jego stan zdrowia się poprawił, ponownie trafił do ośrodka, oczekując na rozstrzygnięcie w sprawie ekstradycji, ponieważ jego obrona odwołała się od nieprawomocnego postanowienia w tej sprawie. Ostatecznie 19 grudnia 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Płocku poinformowała, że strona grecka zgodziła się na wydanie Bartosza G. do Polski, a decyzja ta jest prawomocna.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polityka