W środę Sejm wznowił obrady. Zajął się wówczas m.in. rozpatrzeniem wniosku o wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Po około godzinnym wystąpieniu premiera przyszła kolej na zadawanie mu pytań. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Bogucki uznał jednak, że nie ma co marnować na to czasu.
"Dzisiaj niestety premierem rządu polskiego jest polityczny, patologiczny kłamca. Patologicznym oszustem wyborczym jest Donald Tusk. Dlatego zadawanie pytań i oczekiwanie jakiekolwiek odpowiedzi nie ma większego sensu"
– powiedział.
Jak stwierdził, "dzisiaj trzeba formułować zarzuty i pisać akt oskarżenia wobec waszej patowładzy".
"Dlatego oskarżam Donalda Tuska o to, że dokonał bezwarunkowej kapitulacji wobec dwóch kanclerzy Niemiec, tutaj, w Warszawie, kiedy nie stanął po stronie polskiego interesu i nie domagał się słusznego zadośćuczynienia odszkodowania od strony niemieckiej za zniszczenia i za to, co z Niemcy zrobili w Polsce"
– oznajmił i podkreślił, że jest "to wielka hańba".
Dodał, zwracając się do rządzących, "oskarżeń jest więcej, ale wystarczy to jedno, żeby odwołać Tuska i odesłać was na słuszne miejsce w historii".
Wizyta Merza
Ostatnia sytuacja, o której mówił Bogucki, miała miejsce w maju tego roku. Nowy kanclerz Niemiec Frieddrich Merz pytany o kwestię odszkodowań dla Polski oznajmił, że "temat ten jest prawie zakończony".
"Jeśli chodzi o kwestie prawne w kontekście możliwych reparacji, są zakończone. Co nie oznacza, że nie będziemy rozmawiać o wspólnych projektach, wspólnych pomysłach"
– oświadczył.
Nie sprecyzował jednak, jakie to projekty i pomysły, a stojący obok niego premier nie zareagował.