W piątek przed NSA zapadło orzeczenie, które zobowiązuje urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa "jednopłciowego" zawartego za granicą. Sprawa ta wywołała ogólnopolską dyskusję. Jak się okazuje, w koalicji rządzącej również emocje rosną.
Poseł Andrzej Grzyb (PSL) był gościem "Pierwszej rozmowy dnia" w Telewizji Republika. Prowadzący Andrzej Gajcy zapytał swojego rozmówcy, gdzie jest ten tradycyjny, ludowy PSL. "Gdzie jest wasz głos w tej sprawie? Nie pytają was o to wasi wyborcy?" - dopytał.
- Mamy wiele takich rozmów - przyznał Grzyb. - Ale proszę zauważyć, jak zmieniła się percepcja społeczna, ile mamy związków bez małżeństwa. Pod tym względem bardzo wiele młodych ludzi żyje na próbę. Tam rodzą się dzieci, tam są problemy...
"To jest moim zdaniem duży problem" - dodał. Pytany, czy PSL ma z tym problem, polityk ludowców odparł: "Mamy z tym problem. Przyznaję, tak".
- I jak zamierzacie ten problem rozwiązać? - dopytywał Gajcy.
- Nie mamy dobrej odpowiedzi na to pytanie w chwili obecnej - powiedział Grzyb.