11 lutego br. odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Część niejawną poprowadził szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz.
Wtedy Jacek Dobrzyński, rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych, odgrażał się, że "Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podejmie w tej sprawie stosowne czynności".
Z kolei 15 kwietnia br. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Premiera od wyroków WSA, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN. Tym orzeczeniem sąd potwierdził, że prof. Sławomir Cenckiewicz posiada dostęp do informacji niejawnych.
Prokuratorzy z Lublina pojechali do Warszawy, by przesłuchać Siemoniaka
Dzień później na stronie Prokuratury Okręgowej w Lublinie opublikowany został komunikat w sprawie "wszczęcia postępowania w sprawie niedopełnienia obowiązków" - chodziło o dopuszczenie do udziału w obradach Rady Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomira Cenckiewicza.
Decyzję podjęto po przeprowadzeniu analizy przekazanego do prokuratury materiału dowodowego oraz przesłuchaniu zawiadamiającego Ministra - Członka Rady Ministrów Koordynatora Służb Specjalnych w trybie art. 307 § 2 k.p.k
– napisano.
Portal Niezależna.pl zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Lublinie z pytaniem, kiedy i gdzie to się odbyło przesłuchanie.
W sprawie przesłuchany został Pan Tomasz Siemoniak - Minister, członek Rady Ministrów, Koordynator Służb Specjalnych. Przesłuchanie odbyło się bezpośrednio 15 kwietnia 2026 r. w siedzibie Prokuratury Krajowej
– przekazał nam prok. Marcin Kozak.
Oznacza to, że prokurator z Lublina specjalnie pofatygował się do Warszawy, aby przesłuchać Siemoniaka. Stało się to w tym samym dniu, w którym zapadł korzystny wyrok NSA. Pomimo to wszczęto absurdalne śledztwo.
Czego dotyczyło postępowanie w NSA?
Postępowanie w NSA dotyczyło decyzji Służby Kontrwywiadu Wojskowego z lipca 2024 r. o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, wymaganych do dostępu do informacji niejawnych. Po jego skardze sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca ub.r. uchylił decyzje SKW - i zmiażdżył pokrętną argumentację służb rządzonych przez dawnych "reseciarzy".
5 sierpnia ub.r. kancelaria premiera Tuska wniosła do NSA skargi kasacyjne od tych wyroków. Mimo korzystnej dla szefa BBN decyzji WSA politycy obozu rządzącego kłamali, że nie ma on dostępu do informacji niejawnych.