Prezydent Karol Nawrocki w orędziu, które wygłosił przed Zgromadzeniem Narodowym zadeklarował, że w czwartek złoży projekt dotyczący powrotu do „tradycyjnego kształtu Centralnego Portu Komunikacyjnego", tak byśmy - jak mówił - „znaleźli swoje gospodarcze koło zamachowe na kolejne dekady, które da nam się rozwijać”. Tak też zrobił - w czwartek wieczorem pojawił się w Kaliszu i podpisał dokument kierujący projekt do Sejmu.
- Prezydent Polski jest od tego, żeby - nawet jeśli niektórym wydaje się to naiwne, czy w kwestii finansów, czy bezpieczeństwa - z jednej strony wierzył w nasz wspaniały naród polski, a z drugiej był zdeterminowany w swojej drodze do tego, żebyśmy osiągali jasno postawione sobie cele
- mówił prezydent w Kaliszu.
Jak zaznaczył, zniszczenie projektu CPK przez obecną koalicję rządową wywołało obywatelski bunt, "dzięki któremu także zostałem prezydentem Polski".
- Ale doprowadziło do tego, że 200 tys. obywateli i obywatelek państwa polskiego podpisało obywatelski projekt dotyczący CPK. Byłem w tych wyborach kandydatem obywatelskim i pozostanę prezydentem wszystkich obywateli państwa polskiego i waszym głosem. Dlatego nie godzę się też na to, aby 200 tysięcy podpisów wyrzucać do kosza, albo nie podejmować rozmów. Liczę, że zarówno pan marszałek Szymon Hołownia, jak i pan premier Donald Tusk i cały polski rząd podejmie jasną, metodyczną, konkretną rozmowę o projekcie, który przekłada prezydent Polski, ale który przedłużyło także 200 tysięcy obywateli państwa polskiego
- dodał.