Już w tę środę Karol Nawrocki złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, rozpocznie pięcioletnią kadencję prezydencką i wygłosi swoje pierwsze orędzie. Następnie podczas uroczystości na pl. Piłsudskiego przejmie zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi.
Andrzej Duda w Polsat News mówił o swoich planach po zaprzysiężeniu Nawrockiego na prezydenta. - Myślę, że przede wszystkim usiądę z moją żoną w ciszy i spokoju przy kawie - powiedział prezydent. Przyznał, że zamierzają z żoną wypocząć, ale poczekają z tym do jesieni. – Na razie jest jeszcze cały szereg spraw, które trzeba załatwiać – powiedział Duda i przypomniał o premierze swojej książki, która ukaże się 6 sierpnia.
Stwierdził, że od wielu tygodniu są z żoną „w ogromnie intensywnym tzw. młynie”. – Jest tu straszny młyn. Tutaj dużo rzeczy się dzieje codziennie, jest wiele wydarzeń, mnóstwo telefonów – wyjaśnił.
Jak przyznał, razem z żoną są już spakowani. - Kartony już dawno spakowane – powiedział. Dodał, że prezydent Aleksander Kwaśniewski kiedyś doradzał mu, żeby zacząć się pakować wcześniej.
– Bo jest dużo rzeczy a każdą trzeba uważnie obejrzeć i zdecydować co powędruje do archiwum, co do biura, które rzeczy idą do domu, które zostają w kancelarii. Trzeba takie decyzje podjąć w zależności często od woli darczyńców wprost wyrażonej
– wyjaśnił.
Prezydent Duda powiedział, że prezydentowi Nawrockiemu i jego współpracownikom udostępnił miejsca do pracy w kancelarii. - Udostępniliśmy państwu Nawrockim także i mieszkania w Belwederze do tego, aby mogli się zakwaterować – stwierdził. Kiedyś – jak dodał – w Belwederze mieszkali państwo Komorowscy. - Państwo Nawroccy oczywiście podejmą sami decyzję, gdzie chcą mieszkać, bo to jest autonomiczna decyzja pary prezydenckiej – zastrzegł.
Andrzej Duda został zapytany także o swoją przyszłość po zakończeniu prezydentury.
- Na pewno będę się poświęcał różnym, wielu działalnościom, dlatego że mam 53 lata i dużo energii w sobie, więc to jest za wcześnie, żeby przechodzić na jakąś emeryturę. Natomiast jeżeli będzie zapotrzebowanie, żebym znowu pełnił jakąś służbę publiczną to (...) oczywiście będę gotów także i takie obowiązki podjąć w zakresie, w którym nie będzie to w żaden sposób w kolizji ze statusem byłego prezydenta Rzeczypospolitej
– zapowiedział.
Odpowiadając na pytanie o ewentualne plany założenia własnej partii, ruchu lub stowarzyszenia zastrzegł, że nie może tego wykluczyć. – Do tej pory nie miałem takiego planu, ale zawsze mówiłem, że jestem gotów wspierać ten obóz, który jest obozem patriotycznym, konserwatywnym, który odnosi się do tych wartości, które są dla mnie ważne, które ja mam w swoim sercu – powiedział.