Kolejne “ślubowanie” przed Czarzastym
W środę wybrany przez Sejm kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek złożył pseudo-ślubowanie w obecności marszałka Włodzimierz Czarzastego oraz notariusza. Następnie z innymi osobami, które wcześniej zdecydowały się na podobny krok (Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską) udali się do Trybunału, w celu objęcia urzędu.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Wejściu do budynku TK kandydatów na sędziów towarzyszyły oddziały policji, która w siłowy sposób próbowała usunąć legalnie protestujących obywateli. To kolejne najście policji na Trybunał. Pierwsze (wraz z prokuratorem) miało miejsce 14 lipca br. Przed planowanym w tym czasie Zgromadzeniem Ogólnym Sędziów TK.
Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski z uwagi na niezłożenie przez kandydatów na sędziów ślubowania w obecności Prezydenta RP nie nawiązał z żadną z tych osób stosunku służbowego, nie dopuszczając ich tym samym do orzekania.
Tusk zapowiedział ciąg dalszy
Po nieudanej akcji głos w serwisie X zabrał premier Donald Tusk, zapowiadając, że się nie cofnie się “ani o krok”.
Przywracamy w Polsce praworządność i nie cofniemy się ani o krok. https://t.co/ZXovpIymBH
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 14, 2026
"Państwo polskie, samorząd Warszawy, policja, wszystkie służby, prokuratura będą działały spokojnie, konsekwentnie i bez chwili wahania podejmą kroki, aby przywrócić spokój i aby praworządność znowu stała się naszą polską codziennością" - zapowiedział m.in. szef rządu.
Nie o praworządność chodzi
O ocenę sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym oraz brutalne działania policji portal Niezależna.pl zapytał posła Konfederacji Bartłomieja Pejo.
Zdaniem naszego rozmówcy, działania władzy, w tym użycie służb mundurowych stanowią “oczywiste przekroczenie kolejnej granicy i łamanie prawa”. - Tusk nie cofnie się przed niczym, to fakt, ale w marszu po władzę absolutną, a nie po praworządność - dodał.
- To dalsze niszczenie instytucji, to standardy rodem z państw autorytarnych albo republik bananowych. Tusk wstawia swoich politycznych nominatów i wbrew prawu przywozi ich w asyście policji
- podkreślił parlamentarzysta.