W mijający weekend w podpoznańskich Bednarach odbywają się targi sprzętu rolniczego Agro Show organizowane przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych, znajdujące się pod patronatem honorowym Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Minister rolnictwa Stefan Krajewski pojawił się na rzeczonych targach. Otworzył tam m.in. debatę „Otwarte granice, nowe rynki? Umowy handlowe z krajami trzecimi jako szansa i wyzwanie dla polskiej branży maszyn rolniczych”.
- Polska branża maszyn rolniczych ma duży potencjał i powinna mieć możliwość rozwijania sprzedaży na nowych rynkach. Jednocześnie otwieranie handlu musi odbywać się na zasadach, które zapewniają uczciwą konkurencję i chronią interesy naszych producentów – powiedział Krajewski.
Odkrycie chińskiego ciągnika
W sieci pojawiło się jednak nagranie, na którym polski minister rolnictwa odsłania z wielką pompą... chiński traktor marki Lovol - konkretnie Lovol P4110.
Stefan Krajewski, PSL, minister rolnictwa na targach Agro Show.
— Bꓭambo (@obserwujesobie) September 19, 2026
Patriotyzm gospodarczy🤡
Pan Krajewski z dumą odsłania chiński ciągnik rolniczy.
Nie, to naprawdę nie jest AI… pic.twitter.com/DEuuwZaKIv
Ciągniki Lovol są produkowane przez chiński koncern należący do grupy Shandong Heavy Industry Group.
"Weichai Lovol Intelligent Agricultural Technology Co., Ltd. to jeden z najważniejszych producentów maszyn rolniczych w Chinach i część potężnej grupy przemysłowej Shandong Heavy Industry Group. Po przejęciu marki LOVOL przez koncern Weichai powstała struktura, która łączy produkcję silników, przekładni, komponentów, maszyn rolniczych oraz systemów rolnictwa precyzyjnego" - czytamy na stronie producenta.
Wydarzenie z udziałem polskie ministra opisują branżowe media. Obok Krajewskiego, wzięli w nim udział przedstawiciele firmy z Chin, przedstawiciel polskiego dystrybutora marki oraz prezesa Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych.
Aktywność ministra Krajewskiego wywołała liczne komentarze. Szeroko działalność Lovola opisała w serwisie X dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie" Hanna Shen. "Niepojęte. Minister rządu państwa frontowego NATO robi reklamę chińskiej państwowej firmie, która zarabia w Rosji na lukach po zachodnich producentach" - wskazała Shen.
"Rosyjskie związki właściciela Lovola, państwowego koncernu Weichai, stały się już tematem w Waszyngtonie. W sierpniu 2026 r. republikański senator Jim Banks wezwał sekretarza obrony Pete'a Hegsetha do wpisania Weichai na listę chińskich firm wojskowych. Wśród argumentów wymienił spółkę joint venture z Kamazem, dostawcą ciężarówek dla rosyjskiego ministerstwa obrony, oraz umowę o produkcji silników z białoruskim MAZ-em, objętym w 2023 r. amerykańskimi sankcjami. Banks wskazał też na powiązania koncernu z chińskim wojskiem: w Shandong Heavy Industry, spółce macierzystej Weichai, działa od 2019 r. wydział Ludowych Sił Zbrojnych podległy okręgowi wojskowemu prowincji Szantung" - podkreśliła dziennikarka.
Niepojęte. Minister rządu państwa frontowego NATO robi reklamę chińskiej państwowej firmie, która zarabia w Rosji na lukach po zachodnich producentach.
— Hanna Shen 沈漢娜🇵🇱🇹 (@haniashen) September 20, 2026
Lovol działa w Rosji pełną parą. Ma tam rozbudowaną sieć oficjalnych dealerów, a według chińskiego portalu branżowego nawet 25… https://t.co/fiBXuSHRvP