Piątkowe obrady w formule online miały być rozwiązaniem problemu po unieważnieniu w poniedziałek drugiej tury wyborów na przewodniczącego. Zamiast tego przyniosły kolejną dawkę zamieszania i kontrowersji.
Kluczowa kwestia nierozstrzygnięta
Obrady rozpoczęły się około godz. 18:30. W ich trakcie przewodniczący partii Szymon Hołownia, który - jak wynika z informacji wicemarszałka Senatu Macieja Żywno - prowadził posiedzenie będąc poza granicami Polski, po kilku godzinach przekazał prowadzenie posłance Agnieszce Buczyńskiej. Media podawały informację o tym, że Hołownia miał wylogować się z obrad, twierdząc... że jest zmęczony.
Buczyńska, która objęła kierowanie obradami, po godz. 23 czasu polskiego ogłosiła przerwę do poniedziałku do godz. 18:00. Jak zapewniła we wpisie na platformie X, jej decyzja była podyktowana "wyłącznie troską o zachowanie wysokich standardów pracy Rady Krajowej". Buczyńska zapewniła, że ogłoszenie przerwy mieściło się w granicach obowiązujących przepisów i było działaniem w pełni uprawnionym, racjonalnym i odpowiedzialnym.
Oświadczenie w sprawie dzisiejszego posiedzenia Rady Krajowej Partii Polska 2050 Szymona Hołowni. pic.twitter.com/A5nzimNdYK
— Agnieszka Buczyńska (@aga_buczynska) January 16, 2026
Poseł Marcin Skonieczka poinformował, że piątkowe posiedzenie Rady Krajowej zrealizowało 7 z 11 punktów porządku obrad. Podjęto decyzję o wyborze członka Krajowej Komisji Wyborczej oraz członka Krajowej Komisji Rewizyjnej. Ustalono również, że rozpatrzeniem protestów dotyczących wyborów przewodniczącego partii zajmie się Rada Krajowa. Kluczowa kwestia - czy powtórzyć tylko drugą turę wyborów, czy rozpocząć cały proces od nowa - pozostała nierozstrzygnięta.
Z doniesień mediów wynikało, że w trakcie piątkowych obrad miał paść wniosek o odwołanie posła Łukasza Osmalaka z funkcji skarbnika ugrupowania. Sam Osmalak stwierdził, że taki wniosek nie ma podstaw i przypomniał, że zgodnie ze statutem partii powołanie i odwołanie skarbnika są indywidualną decyzją przewodniczącego partii.
Emocje po posiedzeniu studził wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, który we wpisie opublikowanym w nocy z piątku na sobotę zapewnił, że spotkanie przebiegło "bez wielkich emocji, ale w wielkiej dyskusji".
Bez wielkich emocji, ale w wielkiej dyskusji odbyliśmy posiedzenie Rady Krajowej. Przepracowaliśmy większość porządku obrad, w tym wybór nowego członka Krajowej Komisji Wyborczej oraz członka Krajowej Komisji Rewizyjnej. Zapadła decyzja, że rozpatrzeniem protestów dotyczących…
— Maciej Żywno (@ZywnoMaciej) January 16, 2026
Partia w głębokim kryzysie
Cała sytuacja pokazuje, jak głęboki kryzys przeżywa Polska 2050. Od unieważnienia drugiej tury wyborów, partia nie potrafi uporać się z podstawową kwestią - wyborem nowego przewodniczącego.
Do tego dochodzą spekulacje o możliwym powrocie Szymona Hołowni do wyborczej gry (jeśli proces zostanie przeprowadzony od nowa), plotki o odwołaniu skarbnika oraz chaos organizacyjny - obrady prowadzone online, nagle przerywane, rzekomo "z troski o standardy".
Kryzys wewnętrzny partii dzieje się w momencie, gdy jej poparcie dramatycznie spada. Od rozwiązania koalicji Trzecia Droga z PSL-em w czerwcu 2025 roku, większość sondaży wskazuje, że Polska 2050 znajduje się poniżej progu wyborczego. Teraz partia ma weekend na ochłonięcie, a w poniedziałek o godz. 18:00 obrady Rady Krajowej mają być kontynuowane. Pytanie brzmi: czy tym razem uda się podjąć jakiekolwiek merytoryczne decyzje?