Kuźnica Białostocka stała się w listopadzie 2022 roku miejscem tzw. bitwy o granicę. To tam funkcjonariusze Straży Granicznej wspierani przez mundurowych z innych służb odpierali atak zorganizowanej grupy nielegalnych migrantów, którzy ze wsparciem białoruskich pograniczników próbowali nielegalnie przedostać się do Polski.
Jednym z funkcjonariuszy obecnych w tamtym czasie na granicy był ówczesny policjant Tomasz Waszczuk. Nie wpuścił on posłanek KO Klaudii Jachiry i Urszuli Zielińskiej do strefy zamkniętej w pobliżu granicy polsko-białoruskiej za co usłyszał zarzuty prokuratorskie.
Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przy polsko-białoruskiej granicy politycy PiS zwrócili uwagę na represje wobec żołnierzy i funkcjonariuszy służb, które spotykają ich w związku z pełnieniem przez nich służby na granicy.
- Żołnierze polskiego wojska czują się sparaliżowani tym, że prokuratorzy będą stawiać im zarzuty - powiedział Mariusz Błaszczak, były szef MON. Dodał, że do takiej sytuacji doszło w ubiegłym tygodniu. Żołnierz usłyszał po 2 latach zarzut użycia broni podczas bronienia granicy Rzeczpospolitej Polskiej. Polityk dodał, że konsekwencją takich działań jest efekt paraliżujący wojskowych, którzy posiadają broń po to, by jej używać podczas obrony granicy RP.
Politycy PiS wyrazili swój sprzeciw wobec praktyk stosowanych przez obecnie rządzących. Zapewnili, że nadal "stoją murem za polskim mundurem", a mundurowi mogą liczyć na ich wsparcie.