Policja ściga Michała Rachonia
31 stycznia 2025 r. Michał Rachoń relacjonował moment wyjazdu posła PiS Zbigniewa Ziobry z siedziby TV Republika, gdy polityk wsiadał do policyjnego radiowozu, który przewoził go na posiedzenie komisji śledczej. Dziennikarz przez krótki czas podążał za pojazdem, nagrywając sytuację telefonem komórkowym. Taka forma dokumentowania wydarzeń spotkała się jednak z reakcją służb, które uznały ją za niezgodną z przepisami.
Policja uznała jego zachowanie za dwa wykroczenia: poruszanie się po jezdni pomimo dostępnego chodnika oraz korzystanie z telefonu komórkowego podczas przechodzenia przez jezdnię. Za wskazane wykroczenia grozi kara grzywny do 3000 złotych lub nagana. Sprawa została skierowana przez policję do sądu.
Szczegóły w tekście: Michał Rachoń komentuje działania policji. "Szykuje się fascynujący proces sądowy"
Ziobro: To kabaret
Do sprawy odniósł się we wpisie opublikowanym na portalu X Zbigniew Ziobro, poseł PiS.
Działalność reżimu Tuska zaczyna mieć akcenty humorystyczne. Ściganie dziennikarza za to, że przez kilka sekund nagrywał auto, biegnąc jezdnią, to kabaret
– wskazał.
Polityk podkreślił też, że "złej władzy ludzie się boją, śmiesznej już tylko odliczają dni…".
Działalność reżimu Tuska zaczyna mieć akcenty humorystyczne. Ściganie dziennikarza za to, że przez kilka sekund nagrywał auto, biegnąc jezdnią, to kabaret. Złej władzy ludzie się boją, śmiesznej już tylko odliczają dni…https://t.co/2QQMnAXW40
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) January 24, 2026