Po wygranej Nawrockiego Tusk ogłosił, że ma plan awaryjny. Jaki? Hołownia: Nie znam...
- Tak jakoś się już przyzwyczaiłem, że pewnych rzeczy - mimo że jestem partnerem koalicyjnym - dowiaduję się w miarę na końcu - wyznał marszałek Szymon Hołownia. Chodzi o słowa Donalda Tuska, który stwierdził, że przygotowuje "plan awaryjny, zakładający trudną kohabitację" z prezydentem Nawrockim.
W tym tygodniu w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. To pokłosie porażki Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Przegrana wiceszefa Platformy Obywatelskiej wywołała mocne komentarze pod adresem jej przewodniczącego. Nawet część polityków koalicji rządzącej podkreślała, że czas na zamianę na stanowisku premiera.
Tymczasem Szymon Hołownia pytany w TVN24 o zaplanowane głosowanie powiedział, że "wiele wskazuje na to, że to wotum zaufania premierowi uda się uzyskać".
Poproszony o komentarz do słów premiera Tuska, który powiedział w ubiegły wtorek, że przygotowuje "plan awaryjny, zakładający trudną kohabitację" z prezydentem Nawrockim, Hołownia odpowiedział, że nie zna takiego planu.
- Tak jakoś się już przyzwyczaiłem, że pewnych rzeczy - mimo że jestem partnerem koalicyjnym - dowiaduję się w miarę na końcu
W wystąpieniu 2 czerwca premier Donald Tusk odniósł się do wyborczego werdyktu i wygranej Karola Nawrockiego. - W zgodzie z konstytucją i własnym sumieniem będziemy współpracować z nowym prezydentem wszędzie tam, gdzie to konieczne i możliwe - zapowiedział. Przyznał jednak, że "plan awaryjny, zakładający trudną kohabitację, jest przygotowany". Po przeszło półtora roku rządów przekonywał, że „rusza z robotą, bo nie ma już na co czekać”.