„Dlaczego młodzi wyborcy nie głosowali na Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich 2025 roku” to 35-stronnicowy raport, który powstał w Fundacji Dobry Rząd, think tanku Konfederacji.
Z nieopublikowanego jeszcze dokumentu, do którego dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że młode pokolenie wyborców uważa Platformę Obywatelską za niewiarygodną, a jej liderów za osoby, które nie rozumieją języka młodych. To właśnie odpływ tego elektoratu od PO miał zaważyć na klęsce Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich w ostatnich wyborach.
Problemem był program, który „był skierowany głównie do mieszkańców dużych miast, szczególnie osób w wieku 40-49 lat”. Dla młodszych mieszkańców mniejszych miejscowości najważniejszymi elementami dorosłego życia jest własne lokum, stabilności zatrudnienia, zapewnienie wolności osobistej i przeciwdziałanie inflacji. Na żaden z tych elementów nie znaleźli odpowiedzi w deklaracjach kandydata rządzącej koalicji.
"Partia obciachu"
Jako główną przeszkodę do oddania głosu na kandydata Tuska wskazano "brak wiarygodności w realizacji obietnic".
Warstwa semantyczna kampanii Trzaskowskiego, a ściślej – rzekome niezrozumienie języka młodego pokolenia – jest ważnym elementem raportu. „Najbardziej jaskrawą egzemplifikacją tego zjawiska było oczywiście powoływanie się Donalda Tuska na autorytet Jacka Murańskiego”, który zdaniem autorów raportu jest dobrze znaną postacią u młodych i uchodzi za niewiarygodnego. Do młodych nie trafiać ma też wizerunek Rafała Trzaskowskiego jako oczytanego, znającego języki. „Młodzi Polacy nie mają kompleksów znanych ich rodzicom” – piszą autorzy. W kilku miejscach wprost piszą, że PO stała się dziś „partią obciachu”.
– czytamy w dzienniku.