Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Po głosowaniu ws. immunitetu Wosia, głos zabrał Zbigniew Ziobro. "Nie o przestrzeganie prawa chodzi..."

Kłamią, że CBA może być finansowane „tylko i wyłącznie” z budżetu państwa. W ustawie nie ma takiego zastrzeżenia! Wiedzą, że od lat CBA otrzymuje pieniądze z Funduszy Norweskich - czyli budżetu Norwegii, i z Unii Europejskiej, i mimo to dalej kłamią. Co więcej, Kodeks karny wykonawczy przesądza, że środki z Funduszu Sprawiedliwości mają być przekazywane także na przeciwdziałanie przestępczości. To jedno z głównych zadań CBA, a Pegasus był dokładnie takim narzędziem. Ale Donaldowi Tuskowi i jego zorganizowanej grupie nie o przestrzeganie prawa chodzi, a o zemstę i wywołanie strachu, by już nikt nigdy nie zajmował się korupcyjnymi aferami w ich środowisku - napisał w mediach społecznościowych były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, odnosząc się do dzisiejszego głosowania ws. immunitetu Michała Wosia.

Autor:

Dzisiaj Sejm przegłosował odebranie immunitetu posłowi Suwerennej Polski, byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, Michałowi Wosiowi. Zarzucane jest mu nadużycie funkcji przez funkcjonariusza publicznego, nadużycie zaufania oraz wyrządzenie szkody finansowej wielkich rozmiarów. Woś stanowczo zaprzecza formułowanym wobec niego zarzutom.

Przed dzisiejszym głosowaniem marszałek Sejmu Szymon Hołownia nie pozwolił Wosiowi zabrać głosu.

- 5 minut przed głosowaniem w sprawie mojego immunitetu głos „bez żadnego trybu” (jak z uśmieszkiem powiedział Szymon Hołownia) został udzielony posłowi z PO. Ja nie mogłem zabrać głosu - uniemożliwili mi przedstawienie wszystkim posłom druzgocących dla prokuratury faktów. Działania Adama Bodnara to represje polityczne - napisał w serwisie X.com Woś.

- Kłamią, że CBA może być finansowane „tylko i wyłącznie” z budżetu państwa. W ustawie nie ma takiego zastrzeżenia! Wiedzą, że od lat CBA otrzymuje pieniądze z Funduszy Norweskich - czyli budżetu Norwegii, i z Unii Europejskiej, i mimo to dalej kłamią. Co więcej, Kodeks karny wykonawczy przesądza, że środki z Funduszu Sprawiedliwości mają być przekazywane także na przeciwdziałanie przestępczości. To jedno z głównych zadań CBA, a Pegasus był dokładnie takim narzędziem. Ale Donaldowi Tuskowi i jego zorganizowanej grupie nie o przestrzeganie prawa chodzi, a o zemstę i wywołanie strachu, by już nikt nigdy nie zajmował się korupcyjnymi aferami w ich środowisku - napisał w mediach społecznościowych były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.

- Michał Woś zrobił wielką rzecz dla poprawy bezpieczeństwa naszego państwa i za to chcą go teraz ukarać - dodał.

O pełnym wsparciu zapewnił Wosia również Mariusz Błaszczak, szef klubu Prawa i Sprawiedliwości.

- Tak działa doktryna koalicji 13 grudnia. Politycy, którzy walczyli z przestępczością, tacy jak Michał Woś mają odbierane immunitety, a oskarżeni za realne przestępstwa - Giertych, Grodzki, Karpiński czy Gawłowski pozostają bezkarni. Tuskoland się rozkręca - napisał.

Uchylenie immunitetu i zapowiedź postawienia zarzutów Michałowi Wosiowi to element politycznej zemsty. "Winą" M. Wosia jest to, że jego działania umożliwiły polskim służbom tropienie przestępczości. Tusk i Bodnar chcą go za to ścigać. Panowie, czas zapłaty za szkodzenie Polsce przyjdzie. Wcześniej niż sądzicie - napisał Mariusz Kamiński, europoseł PiS. 

Woś w latach 2017-2018 był wiceszefem MS w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Został upoważniony przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę do wykonywania czynności dysponenta Funduszu Sprawiedliwości. We wrześniu 2017 r. Woś skierował do resortu finansów wniosek o zmianę planu finansowego Funduszu Sprawiedliwości - chodziło o kwotę 25 mln zł, które trafiły do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i zostały wykorzystane na zakup systemu Pegasus. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej