Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

PiS chce referendum ws. nielegalnej migracji. "Rząd świadomie sprowadza niebezpieczeństwo na Polki i Polaków"

- Boli nas obecna sytuacja, dlatego zwracamy się do Polaków o podpisywanie się pod wnioskiem referendalnym. Tylko ogromna presja społeczna może sprawić, że ten chybotliwy, zapatrzony w sondaże i stołki rząd może podjąć w tym momencie odpowiednie decyzje, które zabezpieczą polską granicę - oświadczył europoseł PiS Tobiasz Bocheński.

Autor: Mateusz Mol

Referendum ws. nielegalnej migracji 

Prawo i Sprawiedliwość zbiera podpisy pod referendum przeciwko nielegalnej migracji. Partia podkreśla, że napływ cudzoziemców skutkuje spadkiem bezpieczeństwa osobistego, ale i ekonomicznego. 

Reklama

Posłowie PiS poinformowali podczas dzisiejszej konferencji prasowej, że pod wnioskiem o organizację referendum podpisało się już ponad 500 tys. osób. Poseł Mariusz Błaszczak odnosząc się do sytuacji na granicy z Niemcami wskazał, iż "przywrócenie kontroli jest tylko grą pozorów w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z potężnym kryzysem migracyjnym".

"Gdyby Donaldowi Tuskowi rzeczywiście zależało na tym, żeby nie byli podrzucani nielegalni migranci przez służby niemieckie na terytorium naszego kraju, wręcz zachęcałby wolontariuszy z ruchu Obrony Granic do tego, by dokumentowali działania polskiej Straży Granicznej. Widać wytyczne dla Straży Granicznej z rządu Donalda Tuska przyszły inne. Mają wciąż przyjmować nielegalnych migrantów przerzucanych na stronę polską przez niemieckie służby. Dzieje się tak, dlatego, że Ruch Obrony Granic jest blokowany. Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz znów jest atakowany. Adam Bodnar wraca do sprawy sprzed lat, kiedy Bąkiewicz i wolontariusze bronili kościołów przed atakami aktywistów, którzy próbowali zakłócać uroczystości religijne"

– oświadczył.

Przypomniał, iż "pakt migracyjny ma wejść w życie od 1 lipca przyszłego roku - to, co dzieje się na granicy, jest tylko wstępem do tego, co czeka Polskę, jeśli pakt migracyjny wejdzie w życie".

"Żeby zatrzymać zagrożenie związane z paktem, Prawo i Sprawiedliwość od miesięcy zbiera podpisy pod obywatelskim referendum w tej sprawie. Mamy już 500 tys. podpisów. Uważamy, że trzeba tych podpisów zebrać więcej mając świadomość, że pewnie rząd Donalda Tuska i jego reprezentanci w Państwowej Komisji Wyborczej będą kwestionować te podpisy. Bardzo prosimy wszystkich, którym zależy na bezpieczeństwie naszej ojczyzny, o składanie podpisów pod referendum ws. odrzucenia paktu migracyjnego. Można składać je w biurach poselskich i senatorskich a także w biurach europosłów"

– zaapelował.

Dodał, iż "PiS nie zgadza się, aby w Polsce, jak na zachodzie Europy, były dzielnice i miasta pozostające poza kontrolą służb oraz by po zmierzchu panie nie mogły czuć się bezpiecznie wychodząc ze swoich mieszkań i domów".

Bocheński: Tusk wiedział o planach Merza

Europoseł Tobiasz Bocheński ocenił, iż "to, co robi ten rząd, to jest świadome sprowadzanie niebezpieczeństwa na Polki i Polaków - wystarczy popatrzeć na to, jakie poglądy w sprawie migracji reprezentuje Donald Tusk".

"To, co dzieje się na zachodniej granicy od miesięcy, brak aktywności służb, wojewodów i pozostałych inspekcji, nie jest przypadkowe. Było to świadome działanie, bo jak wiadomo kanclerz Merz, który ogłosił umowę koalicyjną z SPD zapowiedział w niej zmianę polityki Niemiec w kwestii migracji. Donald Tusk o tym wiedział, bo jest kolegą partyjnym pana Merza. To, że nic się nie działo na granicy, było świadomym działaniem na rzecz Niemiec w celu przyjmowania nielegalnych migrantów z Niemiec do Polski. Ruch Obrony Granic wykonał wielką, heroiczną pracę w zastępowaniu służb państwowych"

– powiedział.

Polityk wskazał, że "gdyby rządziło Prawo i Sprawiedliwość, państwo polskie wykorzystałoby wszystkie swoje możliwości, służby i inspekcje po to, by pokazać Niemcom, że nie ma zgody na nielegalne przerzucanie migrantów przez granicę wbrew woli Polek i Polaków i wbrew polskiej racji stanu".

"Boli nas obecna sytuacja, dlatego zwracamy się do Polaków o podpisywanie się pod wnioskiem referendalnym. Tylko ogromna presja społeczna może sprawić, że ten chybotliwy, zapatrzony w sondaże i stołki rząd może podjąć w tym momencie odpowiednie decyzje, które zabezpieczą polską granicę"

– oświadczył.

Autor: Mateusz Mol

Źródło: niezalezna.pl
Reklama