Marek Suski w wywiadzie dla Radia Plus mówił o kwestii reparacji za zniszczenia w czasie II wojny światowej i relacji z Niemcami. „Do tej pory pracowała komisja, która zbierała wszelkie straty wojenne, bo wcześniej nie były policzone. Ta praca została zakończona, dzisiaj mamy, można powiedzieć, raport. W tym momencie trzeba będzie z tego raportu skorzystać. Opracowany będzie cały scenariusz. To jest bliżej niż dalej" - stwierdził.
– Jak wspominam historię, to mnie ciarki przechodzą, jeśli chodzi o niemiecką siłę militarną - powiedział Marek Suski, dodając:
W mojej rodzinie sporo osób zginęło podczas wojny właśnie z Niemcami, więc może mam uczulenie, ale jak słyszę, że Niemcy się zaczynają zbroić, to rzeczywiście nie czuję się komfortowo, a patrząc po tym, jak wspierają w wojnie z Rosją Ukrainę, jak im wysłali jakieś zapleśniałe hełmy i jak nie mogli znaleźć na mapie w ogóle Ukrainy, to rzeczywiście można mieć wątpliwości
Zupełnie poważnie można mieć wątpliwości, czy nie zaatakują Polski? - zapytał prowadzący rozmowę.
– Ile razy nas zaatakowali? Ile nam milionów obywateli wymordowali? Ile nam miast zburzyli, ile wsi spacyfikowali? Po prostu to jest historia, która nie została naprawiona i te rany zabliźnione, a jak mówiliśmy przed chwilą o reparacjach, czy Niemcy wypłacili reparacje? Francji do tej pory i jeszcze teraz może już zakończyli, ale dopiero niedawno zakończyli spłacać reparacje za I wojnę światową, a tu niby jesteśmy w UE, Niemcy nas traktują. No chyba jesteśmy, ale na niby, bo UE nas nie traktuje poważnie. Nie bardzo się pozwalamy, ale oni próbują nam wejść na głowę
– zaznaczył poseł PiS.