Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Polityk Polski 2050 komentuje atak na Sośnierza. "Nie mam ochoty nikogo potępiać"

Poseł Polski 2050 Michał Gramatyka o ataku na posła Konfederacji Dobromira Sośnierza mówi tak: "Nie mam ochoty nikogo potępiać". Twierdzi jednak, że ma "ochotę ludzi przekonywać i uważam, że wszyscy powinniśmy przekonywać siebie nawzajem do tego, żeby zachować jakość debaty publicznej". W jaki sposób chce to zrobić, nie potępiając ataków fizycznych na posłów? Tego nie wyjaśnił.

Autor: bm

W środę wieczorem kilkaset osób protestowało przed Sejmem przeciwko przyjęciu przez Izbę noweli tzw. ustawy medialnej. Gdy poseł Sośnierz wyszedł z terenu Sejmu, grupa osób zaczęła go otaczać, wykrzykując "wyp...laj, wyp...laj". Przyznał, że był popychany i kopany. Ostatecznie opuścił ten teren w asyście policji.

Gramatyka był wśród manifestujących wtedy przed Sejmem, jednak nie był świadkiem ataku na Sośnierza. Zapewnił, że gdyby to widział, to stanąłby w jego obronie, tak jak to zrobiła posłanka Urszula Zielińska (KO, Partia Zieloni). "Gdybym był świadkiem takiej sytuacji, to sam też bym go osłonił, żeby stanąć w kontrze do przejawów agresji; bo gdy takie sytuacje wymykają się spod kontroli, to zawsze kończą się tragicznie" - zaznaczył.

Poseł przyznał, że są mu obce poglądy Konfederacji i samego D. Sośnierza, którego zna osobiście, bo obaj są z tego samego okręgu wyborczego.

"Jego poglądy w wielu przypadkach budzą mój głęboki sprzeciw, ale możemy na ten temat rozmawiać, możemy się spierać, możemy się przekonywać. Natomiast nie wolno nam reagować agresją. Nie ma na nią miejsca w nowoczesnym, praworządnym społeczeństwie"

- przekonywał.

Pytany, czy wyobraża sobie skuteczne mobilizowanie wyborców przez poszczególne partii, bez wpływania na emocje polityczne elektoratu, często z wykorzystaniem niemal wojennej retoryki, polityk zauważył, że "wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, jak będzie wyglądała debata publiczna w naszym kraju, czy to w parlamencie, czy na ulicach".

"Społeczeństwo ma prawo protestować, ma prawo demonstrować swoje zdanie, ale wszystkim nam powinno zależeć na tym, żeby to zawsze były demonstracje pokojowe"

- podkreślił.

Dopytywany jednak, czy Polska 2050 byłaby skłonna podpisać się pod apelami o potępienie takich aktów agresji, jak wobec D. Sośnierza, zaprzeczył.

"Nie mam ochoty nikogo potępiać. To nie jest język, który uprawiam. Mam ochotę ludzi przekonywać i uważam, że wszyscy powinniśmy przekonywać siebie nawzajem do tego, żeby zachować jakość debaty publicznej, niezależnie od tego, czy ona odbywa się w Sejmie, czy na ulicy"

- stwierdził.

Autor: bm

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane