Sejm powołał we wtorek senator niezależną Lidię Staroń na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Aby mogła objąć stanowisko, zgodę musi jeszcze wyrazić Senat.
- Wygrała wyraźną przewagę dziewięciu głosów. Nawet przy stuprocentowej frekwencji miałaby bezwzględną większość. Zatem było to ważne głosowanie nie tylko dla pani Staroń, ale też dla PiS-u. Nawet przy buncie koalicjantów, ich koalicjant uzyskał bezwzględną większość. Na pewno działa już porozumienie z Kukizem i to daje zapas - komentował na gorąco w TVP Info Sakiewicz.
- Pani Lidia Staroń zyskała wyraźną przewagę nad kandydatem opozycji, a jednocześnie ma zdolność do pozyskania części senatorów opozycji - zobaczymy, jak dużą. Bardzo charakterystyczna w tym głosowaniu była nieobecność dziesięciu posłów. Także nieobecność może zdecydować w Senacie - podkreślił.

Szanse w Senacie - pół na pół
Sakiewicz wskazał, że „jeszcze nie było takie sytuacji, gdzie można powiedzieć: „nie wiadomo””.
- Nie można obstawiać jednego wyniku z pewnością. Głosowanie przeciw Lidii Staroń będzie odbierało wiarygodność opozycji. Staroń nie jest z PiS-u, nigdy w PiS-ie nie była. Była za to w Platformie Obywatelskiej. Wystąpiła z niej właśnie dlatego, że była rzecznikiem wszystkich ludzi. Platforma Obywatelska będzie musiała się zderzyć z częścią swoich wyborców, którzy pamiętają jej zasługi na rzecz zwykłych ludzi - ocenił naczelny „GP” i „GPC”.
- Dla części polityków opozycji może mieć znaczenie to, że nie ma Rzecznika, i że lepiej byłoby, gdyby tym Rzecznikiem została Lidia Staroń. Koniec końców ten Rzecznik przydaje się wszystkim - zarówno opozycji, jak i obozowi władzy. Taka jest rola Rzecznika, żeby bronić przed różnymi rozdaniami władzy - mówił dalej.
RPO nieprawnik?
- Wykształcenie prawnicze ma bardzo wiele ludzi w Polsce, łącznie z takimi, którzy nie znają w ogóle prawa. Tu większe jest doświadczenie w pracy z ludźmi. Doradców prawnych, wysokiej klasy prawników, Rzecznik ma bardzo wielu. Chodzi jednak też o to, by mieć wyczulenie na krzywdę ludzką. To jest bardzo istotne. Bez tego wyczulenia Rzecznik nie istnieje. To wyczulenie nie wynika z polityki. Krzywdzone są osoby o poglądach lewicowych, prawicowych, konserwatywnych czy liberalnych
- podsumował.