Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Oto "instrukcje" rządu dla prezydenta Nawrockiego. "Jedna kartka wypełniona banałami"

Donald Tusk zarzekał się, że prezydent Karol Nawrocki dostanie instrukcje i rekomendacje - co mówić, a czego nie mówić na spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Dziennikarz Robert Mazurek ujawnił dokument mający być tymi "instrukcjami". Szok - to mało powiedziane.

Podczas zaplanowanej na 3 września wizyty w Stanach Zjednoczonych polski prezydent będzie rozmawiał z amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem. Premier Donald Tusk zapowiedział w środę, że jeszcze przed wizytą spotka się z Karolem Nawrockim oraz że dla prezydenta przygotowane zostały instrukcje i rekomendacje.

Reklama

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że pismo z resortu dyplomacji z wytycznymi przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w USA nie zawiera „żadnych konkretnych wskazówek”. Jego zdaniem to „żenujące stanowisko MSZ”. A do treści dokumentu dotarł dziennikarz Robert Mazurek - ujawniając publicznie to "stanowisko". I trzeba przyznać, że faktycznie można być zaskoczonym poziomem tego pisma.

- Okazuje się, że to jedna kartka wypełniona banałami, jakby pisał to stażysta - ocenia europoseł Patryk Jaki.

Rezultaty rozmów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Karola Nawrockiego, ze stroną amerykańską, w tym prezydentem USA Donaldem Trumpem, podczas planowanej w dniach 2–5 września br. wizyty w Stanach Zjednoczonych powinny w sposób jednoznaczny potwierdzić ponadpartyjny, stabilny i niezmienny od trzydziestu pięciu lat charakter poparcia politycznego oraz społecznego w Polsce dla pomyślnego rozwoju strategicznych i partnerskich relacji Rzeczpospolitej Polskiej i Stanów Zjednoczonych.

– napisano w tym stanowisku.

Reszta dokumentu utrzymana jest w tym tonie - aż do samego końca.

"Rząd uważa, że trzy sprawy wymagają szczególnej ostrożności. Po pierwsze, zasadne jest unikanie podejmowania zobowiązań dot. przyszłych zakupów amerykańskiego uzbrojenia z uwagi na trwające analizy potrzeb Sił Zbrojnych RP. Po drugie, wskazane jest wstrzymanie się z deklarowaniem poparcia dla podmiotu amerykańskiego jako wykonawcy elektrowni jądrowej w drugiej lokalizacji, gdyż stanowiłoby to ingerowanie w procedurę konkursową. Po trzecie, konieczne jest unikanie poruszania kwestii ew. wprowadzenia podatku cyfrowego i regulacji mediów społecznościowych w Polsce, nie przesądzając wyniku dyskusji krajowych na ten temat" - zapisano.

- O co chodzi? O tzw. ustawę o mowie nienawiści, którą przygotował rząd Tuska i która daje prawo cenzurować wszystko, co im się nie podoba i zostanie uznane za nienawiść oraz wsadzanie na trzy lata do więzienia za krytykowanie imigrantów bądź genderystów. Niesamowite - podsumowuje europoseł Jaki.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama