Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Ostatnie podrygi. Tusk został zaskoczony otwartą i mocną krytyką swojej polityki

Wśród wielu symbolicznych scen zaprzysiężenia nowego prezydenta na pewno jedna bardzo zwróciła uwagę naszych widzów: stężałego z wściekłości Donalda Tuska, który nie mógł powstrzymać dygotu ręki.

Być może to objaw maskowanej choroby i wtedy mimo wszystko mu współczuję, bo powinien mieć dosyć zdrowia, żeby stanąć przed sądem i odpowiedzieć za wszystkie niegodziwości. Zastanawiam się tylko, dlaczego tak doświadczony polityk nie potrafił w takiej sytuacji powstrzymać emocji.

Reklama

Powodów było kilka: monopol na pokazywanie samej sali sejmowej miały mieć ekipy operatorskie wypożyczone z TVP. Nikt nie spodziewał się pewnie, że Republika mając dostęp do tego sygnału, umieści na wszelki wypadek na sali plenarnej własny nadajnik z kamerą. To spowodowało, że nasza „awaryjna” kamera mogła pokazać to, czego inne kamery nie pokazały.

Ale też zapewne Tusk został zaskoczony otwartą i mocną krytyką swojej polityki niszczącej podstawy demokracji. A krytyki po prostu nie znosi, o czym przekonała się telewizja Republika. W środę dostał lanie, jakiego nie otrzymał od początku swojej kariery. Żeby Polski prezydent się na to odważył, tego Tusk w najczarniejszych snach przewidział.

Widać, to już jego ostatnie podrygi.

Ta opinia ukazała się w najnowszym numerze "Gazety Polskiej Codziennie". W gazecie znajdziecie więcej interesujących opinii i informacji. Czytaj "GPC", wybierz wygodną prenumeratę cyfrową.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie
Reklama