W ubiegłą sobotę w Łysych, w powiecie ostrołęckim, odbyła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości dotycząca spraw polskiego rolnictwa. Poprowadził ją rzecznik PiS Rafał Bochenek, który na samym początku odniósł się do kwestii barw, które tego dnia królowały na Kurpiowszczyźnie. "Biało-czerwona, pokażmy, niech popłynie do naszych rodaków, którzy dziś nie mogli się tu wśród nas stawić" - zachęcał.
Biało-czerwona to symbol, który nas odróżnia od naszych oponentów politycznych. Pod tym sztandarem, biało-czerwonym, chcemy iść do zbliżających się wyborów parlamentarnych.
– dodał poseł Bochenek.
Okazało się, że sztab Platformy Obywatelskiej najwyraźniej oglądał z dużą uwagą konwencję PiS. Wszystko dlatego, że na spotkaniu z Donaldem Tuskiem i Rafałem Trzaskowskim, dość niespodziewanie, pojawiło się... sporo biało-czerwonych kolorów. Była to nie tylko duża flaga, wyeksponowana w widocznym miejscu, ale też biało-czerwone chorągiewki.
Pełna sala w Białej Podlaskiej wita Przewodniczącego @donaldtusk i Prezydenta @trzaskowski_ ✌️🇵🇱
— PlatformaObywatelska (@Platforma_org) April 17, 2023
Zaczynamy spotkanie otwarte! #TuJestPrzyszłość pic.twitter.com/rtwYdC9sJD
Czyżby Platforma Obywatelska po sobotnich słowach Rafała Bochenka przypomniała sobie o biało-czerwonych barwach? Pytanie tylko, czy te barwy pasują do tej formacji politycznej...