Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Od ikony Platformy do wroga i z powrotem. Śniadek (PiS): Widać doktrynę Neumanna

Sytuacja, w której pan Adamowicz urwał się Platformie, przestał się angażować, na pewno wywołała duże napięcie wewnątrz partii. Tutaj jak na dłoni widać doktrynę Neumanna - mówi nam poseł PiS Janusz Śniadek, komentując wyemitowany w piątek dokument red. Marcina Tulickiego "Jesteś mechanizmem niszczącym".

Kulisy kampanii nienawiści wobec prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Kto w politycznej walce zdradził Pawła Adamowicza? Dla kogo był niewygodny? Komu najbardziej przeszkadzał? - takie pytania stawiają autorzy reportażu „Jesteś mechanizmem niszczącym”, wyemitowanego wczoraj w Telewizji Polskiej.

- To był bardzo potrzebny film, przypominający pewne fakty i to w sposób stonowany, nieprzerysowany. Jeszcze za czasów głębokich rządów Platformy, CBA wszczęło śledztwo wobec świętej pamięci Pawła Adamowicza, wskazując na nieścisłości w zeznaniach podatkowych. Swoją drogą, zastanawiam się… Można się nie dziwić, gdy zapomni się o którejś parze rękawiczek, jakiejś części garderoby. Ale nie pamiętać, ile się ma mieszkań na własność, to się normalnemu człowiekowi w głowie nie mieści. Zastanawiam się, czy była to wyrachowana decyzja w poczuciu bezkarności - mówi portalowi niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości z Pomorza Janusz Śniadek.

Przypomina dalej, że „sytuacja, w której pan Adamowicz urwał się Platformie, przestał się angażować, na pewno wywołała duże napięcie wewnątrz partii. Tutaj jak na dłoni widać doktrynę Neumanna”.

- Platforma chciała w tym przypadku zrobić pewną „pokazówkę”. Ostrzec tych, którym po głowie chodziłoby uniezależnienie się od partii i samodzielność. Stąd ten atak na Adamowicza. Zwłaszcza gdy zakomunikował, że sam wystartuje w wyborach na prezydenta Gdańska. Przypominam, że wykluczył nawet z drugiej tury pana Jarosława Wałęsę. To była bardzo gorzka porażka dla Platformy, tym bardziej w mateczniku tej partii

- wskazuje na wynik wyborczy z 2018 roku.

Śniadek zaznacza, że „przez cały ten okres środowisko Platformy, jak i zaprzyjaźnione media, zdecydowanie atakowały Adamowicza w sposób bezpardonowy”.

Dalej relacjonuje, że „jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zmieniła się cała narracja, dosłownie z dnia na dzień”.

- Adamowicz znowu stał się ikoną Platformy Obywatelskiej. Powielano narrację, że jego tragiczna śmierć była skutkiem szykanowania przez PiS. To było absolutne pomówienie

- zaprzecza.

Odnosząc się do medialnego zamieszania wokół ówczesnego prezydenta Gdańska przyznaje, że „telewizja publiczna należała do najbardziej powściągliwych mediów w relacjonowaniu tego konfliktu”. - W piętnowaniu Adamowicza dominowała chyba „Gazeta Wyborcza” - dodaje.

W konkluzji mówi:

„trwające do dzisiaj obwinianie Prawa i Sprawiedliwości o tę tragedię jest skrajną hipokryzją i nieuczciwością. W tym sensie sam film, przypomnienie jak było naprawdę, okazał się niezwykle potrzebny”.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej