Dziś Sejm zajmuje się poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Chodzi o utworzenie kolejnego Muzeum, opowiadającego historię PRL i walki o niepodległość.
- Tworząc Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL chcę podkreślić szacunek dla tych, którzy walczyli o wolność i za nią ginęli. Pogarda tym, którzy pod tymi szczytnymi hasłami mordowali ludność cywilną, zajmowali się rozbojem lub antysemityzmem. Oprócz prawdziwych patriotów i bohaterów, byli też bandyci
- wypaliła na początku Jachira.
Przeszła do „przykładów”. - Pytam, czy w tym Muzeum zamierzacie fałszować historię? Czy będzie tam sala „Burego”, który ponosi odpowiedzialność za szereg zbrodni wojennych? Z jego rozkazu rozstrzeliwano jeńców litewskich, ludność cywilną narodowości białoruskiej lub wyznania prawosławnego. Czy będzie sala „Łupaszki”, który oskarżany jest o to, że jego oddział dokonał masakry na litewskiej ludności cywilnej w Dubinkach? - dopytywała.
Na słowa Jachiry zareagowała prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska
- Nie, nie… Dosyć tych plugawych kłamstw!
- wykrzyczała. Po chwili wyłączyła mikrofon polityk Koalicji Obywatelskiej.
Kolejna polityk na mównicy, Anna Milczanowska (PiS), zaapelowała do Jachiry, by ta „przestała się kompromitować”.
ZOBACZ NAGRANIE: